Ekipa z Ohio, po odejściu swojej gwiazdy zyskała znaczne środki na zatrudnienie nowych zawodników. Głównym celem są tzw. wolni agenci, czyli zawodnicy, którym wygasł kontrakt z dawnym zespołem i mogą podpisać umowę z innym.
Priorytetem dla Cavaliers było ściągnięcie Josha Childressa z Olympiakosu Pireus, z którym Gdynianie mierzyli się w ćwierćfinale tegorocznej Euroligi. Zawodnik, który nie grał w NBA przez ostatnie dwa lata miał podpisaną umowę z Atlantą Hawks, jednak według najnowszych doniesień został on sprzedany do Phoenix Suns, gdzie ma wypełnić lukę po Amar'e Stoudemire.
Kolejnym kandydatem na pozycję niskiego skrzydłowego w Cleveland jest Qyntel Woods z gdyńskiej drużyny. Niekwestionowana gwiazda Tauron Basket Ligi grała już w NBA w drużynach z Portland, Miami, Bostonu i Nowego Jorku. Od trzech lat zawodnik ten występuje w Europie, jednak nigdy nie ukrywał, że jego marzeniem jest powrót do najlepszej ligi świata.
Teraz Woods znacznie się rozwinął, czego dowodem jest obecność w pierwszych piątkach ofensywnych i defensywnych Euroligi. Średnie na poziomie 16,9 punktu i 6,5 zbiórki zwróciły na niego uwagę skautów z NBA, jednak gra w drużynie opuszczonej przez LeBrona Jamesa z pewnością byłaby dla gracza Proklomu ogromnym wyróżnieniem.