Sport.pl

Po sukcesie w Moskwie Sadkowska została bez sprzętu

mk, PAP
2010-07-08 , aktualizacja: 08.07.2010 14:44
A A A Drukuj
Urszula Sadkowska (w niebieskim stroju) Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gaz Urszula Sadkowska (w niebieskim stroju)
Dwie judogi i pas - taki specjalistyczny "sprzęt" znajdował się w zaginionym bagażu Urszuli Sadkowskiej. Kilka dni temu judoczka Gwardii Opole zajęła trzecie miejsce w wadze +78 kg w Grand Slamie w Moskwie, a w sobotę wybiera się na zgrupowanie do Hiszpanii.
- Ula ma nietypowe wymiary [194 cm wzrostu i 145 kg wagi], dlatego bardzo szkoda tych judog i pasa. Wszystko miała w nieszczęsnej torbie, która zaginęła gdzieś na lotnisku we Frankfurcie. Jeśli do soboty nie odzyskamy bagażów, może uda się pożyczyć zapasowy sprzęt od Janusza Wojnarowicza - powiedział trener Robert Radlak, który prowadzi kobiecą reprezentację i jednocześnie jest tzw. osobistym szkoleniowcem Sadkowskiej.

W miniony weekend do swych sukcesów Sadkowska dopisała brąz w prestiżowym Grand Slamie, najlepiej punktowanym i opłacanym (otrzymała 1,5 tys. dol.) cyklicznym turnieju judo na świecie.

Oprócz Polki, na podium stanęły same Azjatki - w japońskim finale Maki Tsukada pokonała Megumi Tachimoto, a na trzeciej pozycji, ex aequo z judoczką pochodzącą z Olsztyna, uplasowała się Chinka Qin Qian.

- W pierwszych trzech pojedynkach Urszula +zajechała+ przeciwniczki aktywnością i przygotowaniem fizycznym. Non stop atakowała i było widać, że ostatnie zgrupowanie w Giżycku przyniosło efekt. Mocniejszej motorycznie i siłowo Sadkowskiej brakuje jeszcze przygotowania specjalistycznego, ale to kwestia czasu. Schudła 10 kg, jest szybsza i lepiej się porusza po macie - powiedział Radlak.

W stolicy Rosji - zdaniem trenera - na pochwałę zasłużyła również Daria Pogorzelec (78 kg), mimo że odpadła w eliminacjach. "Po wygranej z utytułowaną Ukrainką Anastazją Matrosową, w drugiej walce trafiła na liderkę światowego rankingu Francuzkę Celine Lebrun. Po wyrównanej potyczce doszło do dogrywki, która również nie przyniosła rozstrzygnięcia. Sędziowie musieli wskazać zwyciężczynię i niestety pokazali na przeciwniczkę - dodał.

W sobotę na niemal tygodniowe zgrupowanie do Casteldefels wybiera się pięcioro reprezentantów Polski: Sadkowska, Tomasz Kowalski, Paweł Zagrodnik (obaj 66 kg) Przemysław Matyjaszek (100 kg) i Wojnarowicz (+100 kg).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się