Drużyna GKS Bełchatów rozpoczęła przygotowania do sezonu 22. czerwca. Wśród piłkarzy trenujących na obiektach przy ulicy Sportowej jest Mateusz Cetnarski, który drugiego czerwca złożył oficjalne wypowiedzenie kontraktu z GKS "Bełchatów" SSA ze skutkiem na 1 lipca 2010 na podstawie tzw. prawa Webstera. Oznacza to, że utalentowany zawodnik mógłby odejść z Bełchatowa, ale tylko do zagranicznej drużyny w bieżącym okienku transferowym. Wszystko mogłoby odbyć się bez zgody macierzystego klubu.
- Trochę mi się za to dostało od kibiców. Nie miałem zamiaru uciekać z Bełchatowa. Liczyłem, że zostanę potraktowany poważnie, a cały czas miałem taki kontrakt jak w Młodej Ekstraklasie. Nie rozmawiano ze mną o zmianie warunków umowy, a uważam, że podwyżka mi się należała - powiedział na łamach Przeglądu Sportowego wychowanek SMS-u Łódź.
Okazuje się jednak, że Cetnarski opuści klub, ale nie wykorzysta prawa Webstera. Piłkarz doszedł z klubem z Bełchatowa do porozumienia i pozwoli GKS-owi zarobić na swoim odejściu spore pieniądze.
- Zdecydował zdrowy rozsądek. Menadżer piłkarza zdał sobie sprawę, że ta sprawa może mieć swój finał dopiero za kilka miesięcy. Agent Cetnarskiego Karol Glomb odpowiada: - Lepiej dojść do porozumienia niż się sądzić. Skoro pojawiła się szansa na polubowne załatwienie sprawy, to trzeba ją wykorzystać.
Według Przeglądu Sportowego piłkarz i menadżer doszli do wniosku, że skoro Anglicy są w stanie zapłacić za transfer definitywny, to odejście na innych warunkach nie ma sensu.
Być może Championship okaże się odskocznią dla kariery młodego reprezentanta kraju. Jak dotąd zaplecze jednej z najlepszych lig na świecie sprzyja polskim piłkarzom. Olbrzymią estymą wśród włodarzy klubów 1. ligi angielskiej cieszy się Grzegorz Rasiak, zaś Radosław Majewski powoli pracuje na miano jednego z najlepszych piłkarzy Championhip.