Sport.pl

MŚ 2010. Konflikt van Persie - Sneijder rozsadzi Holandię?

Czyżby nawrót "holenderskiej choroby", czyli konfliktów w zespole, które zniweczyły szanse "Pomarańczowych" na sukces już na tylu turniejach? Trener Bert van Marwijk wymógł na Robinie van Persie przeprosiny Wesley'a Sneijdera, ale holenderscy dziennikarze obawiają się, że zła atmosfera w kadrze nie pozwoli jej pokonać w ćwierćfinale Brazylii.


- Wszystko zawsze idzie nam doskonale, dopóki nie mamy pierwszej szansy, by samemu strzelić sobie w stopy. Zawsze ją wykorzystujemy - mówił przed mundialem słynny holenderski trener, Guus Hiddink. W RPA szło jego rodakom już tak dobrze, tak obiecująco. W czterech meczach Holandia odniosła cztery zwycięstwa i pod nieobecność Francji, Włoch i Anglii miała bronić w ćwierćfinale honoru Europy wraz z Hiszpanią i Niemcami. Czyżby moment, o którym wspomina Hiddink właśnie nadszedł?

Skandal wybuchł, gdy kamery wychwyciły jak zdjęty w 80. minucie spotkania ze Słowacją Robin van Persie rzuca z wściekłością do trenera: "lepiej byś zrobił jakbyś ściągnął Sneijdera!" A potem jako jedyny z ekipy nie cieszył się z gola kolegi. W Holandii zawrzało, że odżył konflikt między napastnikiem Arsenalu a pomocnikiem Interu. Niechęć obu piłkarzy do siebie jest doskonale znana. Nie wiadomo od czego się zaczęła. Jej najgłośniejszym aktem była kłótnia o to, kto wykona rzut wolny w przegranym, jak się później okazało, meczu z Rosją na Euro 2008. A jednym z epizodów brutalny faul van Persiego na Sneijderze podczas treningu kadry.

Kiedy sprawa najnowszej nielojalności van Persiego ujrzała światło dzienne, trener van Marwijk, przerażony, że konflikt rozłoży mu drużynę, bagatelizował sprawę. Najpierw stwierdził, że nie słyszał słów zdejmowanego piłkarza, bo zagłuszyły go wuwuzele. Później jednak zwołał spotkanie całej drużyny, na którym zażądał, żeby obaj zawodnicy wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia, a van Persie przeprosił za swoje słowa. - Nie zaakceptuję w drużynie żadnych napięć, które mogłyby nam zaszkodzić w kolejnym meczu. Rozmawiałem z Robinem, pytałem jakie ma zarzuty wobec Wesley'a. Rozmawiałem z Wesley'em. Zwołałem spotkanie całej drużyny i oświadczyłem co o tym wszystkim myślę i czego oczekuję. Taki incydent, odpowiednio rozładowany może scementować nasz zespół, uczynić go silniejszym. Teraz już po wszystkim - zapewnił.

Van Persie bronił się, że schodząc wyraził tylko rozczarowanie tym, że nie strzelił gola. - Nie pamiętam, żebym wymienił jakieś nazwiska. Miałem pretensje tylko do siebie, że nie zdobyłem bramki - mówił. Sneijder krótko skomentował incydent, mówiąc, że w drużynie panuje wolność słowa i każdemu wolno wyrażać to co sądzi. - Nie mam z tym żadnego problemu. Jeśli Robin nawet palnął coś, to wynikało to z rozczarowanej ambicji i tego, że nie dogra meczu do końca. Jestem w stanie to zrozumieć. Ważne żebyśmy byli zjednoczeni na mecz przeciwko Brazylii - stwierdził pomocnik Interu.

To nie pierwsze kłopoty van Marwijk z van Persiem. W czasach kiedy pierwszy był trenerem Feyenoordu, a drugi jego zawodnikiem, dochodziło między nimi do tylu nieporozumień, że w końcu szkoleniowiec zesłał krnąbrnego piłkarza do rezerw. - Jego zachowanie sprawia, że niemożliwym staje się jego gra w pierwszym zespole. Będzie więc grał w drugim aż do odwołania - stwierdził wówczas van Marwijk. A w 2002 roku w przededniu meczu o Superpuchar Europy z Realem Madryt w Monaco odesłał van Persiego do Holandii, bo temu nie chciało się przyłożyć na treningu. Chciał się pozbyć piłkarza z klubu tak bardzo, że w 2004 roku przystał na ofertę Arsenalu, wynoszącą zaledwie 2,75 mln funtów, co stanowiło połowę sumy, na jaką wyceniał piłkarza Feyenoord.

Kłótnie o rożnym podłożu, czy to przynależności klubowej (odwieczny konflikt między zawodnikami Feyenoordu i Ajaksu Amsterdam), wieku (starzy przeciwko młodym) czy wreszcie rasowym (czarni kontra biali) bywały w przeszłości zmorą turniejowych występów Holandii. Jak w podczas mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech gdzie trener Marco van Basten popadł w konflikt z weteranami Edgarem Davidsem, Clarence Seedorfem, Ruudem van Nistelrooy'em i Markiem van Bommelem. Czy podczas Euro '96 gdzie Hiddink wyrzucił ze składu podczas turnieju Davidsa, bo ten zarzucił mu w wywiadzie, że faworyzuje białych zawodników.

Nastała nowa piłkarska epoka? - Ameryka Płd. zawojowała mundial! »


Więcej o: