Sport.pl

Polonia-Warbud czwartym zespołem Ligi Północnej

Koszykarze Polonii-Warbud Warszawa przegrali mecz o trzecie miejsce Ligi Północnej z mistrzami Łotwy BC Ventspils 63:81. Za czwarte miejsce w NEBL otrzymali do podziału 10 tys. dolarów.
Wygrywając z Uralem Great Perm tytuł zdobyli wicemistrzowie Litwy i gospodarze turnieju Lietuvos Rytas Wilno, którzy podzielą się kwotą 45 tys. dolarów.

Trudno było spodziewać się innego rezultatu wyjazdu warszawskiego zespołu do Wilna. Zarówno trenerzy jak i zawodnicy Polonii jeszcze przed turniejem finałowym przyznawali, że już sam udział w nim jest wielkim sukcesem. Warszawiacy mieli za rywali naprawdę znakomite zespoły. - Musielibyśmy zagrać na zupełnie innym, superwysokim poziomie, by wygrać w Wilnie choć jeden mecz - mówił po spotkaniu z Ventspils trener Polonii Jarosław Zyskowski.

Przeciwko Ventspils nie zagrał w ogóle Leszek Karwowski, dłużej niż w spotkaniu z Uralem Great grał John Taylor. Ale powyżej 30 minut na parkiecie przebywał wczoraj tylko Andrius Jurkunas. Litwin choć wciąż zdobywa dużo mniej punktów niż w sezonie zasadniczym w PLK wczoraj był nie do zatrzymania pod koszami. Miał aż 11 zbiórek. Taka jego postawa pod koszami na pewno będzie bardzo potrzebna w piątkowym spotkaniu z Degustą. - Liczę, że zarówno Andrius, jak i Alvydas Tenys nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i w piątek będę mógł na nich polegać - powiedział trener Jarosław Zyskowski zapytany przez jednego z litewskich dziennikarzy, jak ocenia grę Litwinów w swojej drużynie.

Mimo wszystko już mecz z Ventspils nie przypominał spotkania z Uralem Great, w którym Polonia pierwszą kwartę przegrała aż 30 punktami. Wczorajsze spotkanie było bardziej zacięte. Przewaga Łotyszy rosła stopniowo przez cały mecz w bardzo wolnym tempie. - Staraliśmy się po prostu nie powtórzyć tych samych błędów co dzień wcześniej. I gra była wyrównana. Na tym poziomie rozgrywek rywale bezlitośnie wykorzystują błędy przeciwników. Martwią mnie tylko kontuzje moich podstawowych zawodników. Goran Kalamiza ma zbity mięsień uda, a James Havrilla skręcił kostkę. Na ile to poważne będzie można powiedzieć dopiero jutro - mówił po meczu zafrasowany Zyskowski.

W łotewskim zespole występuje obecnie Ainars Bagatskis, który jeszcze dwa lata temu wraz z Jeklinem grał w Pruszkowie. Należy do podstawowych zawodników Ventspils i głównie dzięki niemu jego zespół miał nawet szansę wygrać z Lietuvos Rytas w półfinale. Przeciwko Polonii zagrał 20 minut i zdobył siedem punktów. - Ainars miał bardzo udany sezon w Ventspils. Wiem, że już dostał propozycję przedłużenia kontraktu. Rzeczywiście jest w dobrej formie - mówił o nim Walter Jeklin, rzucający obrońca Polonii.

Mecz o 3. miejsce

POLONIA-WARBUD WARSZAWA - BC VENTSPILS 63:81.

Kwarty: 19:24, 16:20, 13:17, 15:20. Polonia: Havrilla 15, Jeklin 14 (3), Jurkunas 6 (1), Taylor 4, Kalamiza 2 oraz Pacocha 10, Tenys 8, Sidor 4, Grudziński 0, Czosnowski 0.

Ventspils: Buskevics 15 (3), Laksa 9 (3), Petersons 8, Bagatskis 7 (1), Purnis 5 oraz Vitols 10 (2), Rich 10, Wilkerson 10, Skirmants 7.

Finał

Lietuvos Rytas Wilno - Ural Great Perm 79:74