Sport.pl

MŚ 2010. Telewizja Korei Płn. wytrwała do końca

Koszmarną porażkę 0:7 Korei Płn. z Portugalią pokazała od pierwszej do ostatniej minuty państwowa telewizja KRL-D. - Komentarze z każdą bramką były bardziej minorowe. Niespełnione nadzieje na honorową bramkę tliły się jednak do końca. Kibice pocieszają się dobrą pierwszą połową - napisał ambasador RP w Pjongjang Edward Pietrzyk w e-mailu do Sport.pl.
Gazety jeszcze nie opublikowały relacji z meczu, ale - według ambasadora - kibice uważają, że o porażce zdecydowały braki kondycyjne piłkarzy.

- Po tej porażce mogą ich witać serdecznie, a po jakimś czasie, gdy sprawa ucichnie, zesłać do obozu - mówi o przegranej drużynie koreańskich piłkarzy Nicolas Levi z Centrum Studiów Azja-Polska.

- Nigdy nic nie wiadomo co się stanie w Korei. W 1966 roku po sukcesie na mistrzostwach świata piłkarze wrócili do kraju. Po kilku latach wszyscy trafili do obozu pracy, gdzie spędzili kilka lat - mówi Levi.

Jego redakcyjny kolega z portalu northkorea.pl Andrzej Bober uważa, że najgorsze co może się zdarzyć przegranym piłkarzom to zakaz wyjazdów zagranicznych na mecze piłkarskie.

Decyzja państwowej telewizji o pierwszej w historii KRL-D transmisji z mundialu - inspiracją był dobry, choć również przegrany mecz z Brazylią - utrudniła sytuację piłkarzy. Relacja na żywo zaczęła się ona 20.30 lokalnego czasu od przedstawienie zespołu i obrazów z RPA, gdy piłkarze śpiewają hymn przed meczem.

Znawca regionu podejrzewał, że reżimowa telewizja może nie wytrwać do końca.

- Mogło być i tak, że w pewnym momencie, na przykład przy 0:3 dla Portugalii, wystąpiły problemy techniczne - mówił Levi, gdy jeszcze nie wiadomo było, czy transmisja została przeprowadzona do końca. - Społeczeństwo jest przyzwyczajone. Często zdarza się, że pod pretekstem zbliżającego się nieuchronnie wybuchu wojny z Koreą Południową odwoływane są różne wydarzenia.

KRL-D rozegra swój ostatni mecz na mistrzostwach w piątek z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Koreańczycy nie mają szans na awans, drużyna Didiera Drogby szanse jeszcze ma - musi strzelić KRL-D osiem bramek i liczyć na porażkę Portugalczyków z Brazylią (im będzie wyższa - tym oni sami mogą wygrywać niżej).

Wszystko o pogromie Korei Płn. znajdziesz na Sport.pl »


Więcej o: