Sport.pl

MŚ 2010. Brazylia po mękach wygrywa z Koreą Północną 2:1

2 : 1
Informacje
Mistrzostwa Świata 2010 - Grupa G
Wtorek 15.06.2010 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
Wynik
Brazylia
2
KRLD
1
Niewielu przed tym meczem spodziewało się, że Brazylia może mieć jakiekolwiek problemy z kompletnie nieznaną światu drużyną Korei Północnej. Ale miała przez 55 minut. Dopiero Maicon zaskakującym strzałem dał pięciokrotnym mistrzom świata prowadzenie. Drugiego gola zdobył Elano. Ale w końcówce Koreańczycy zawstydzili brazylijskich gwiazdorów. Jun Nam-Ji strzelił gola i sprawił największą do tej pory sensację mundialu w RPA.
Poprowadź swoją drużynę w RPA i Wygraj Mundial! »

W rankingu FIFA obie drużyny dzielą 104 miejsca. Brazylia prowadzi, Korea Północna zajmuje 105. miejsce. Ale w pierwszej połowie tej przewagi nie było widać na boisku. Do przerwy "Canarinhos" posiadali piłkę przez 74 proc. czasu gry, ale nic z tej przewagi nie wynikało. Koreańczycy ustawili się w dziewięciu przed własnym polem karnym, a z przodu tylko Jong Tae-Se próbował kilka razy zagrozić bramce Julio Cesara.

Brazylijczycy grali wolno, a liczne podania nie posuwały akcji do przodu. Próbowali strzałów z daleka, ale Bastos, Kaka i Robinho nie trafiali w bramkę. Groźnie było tylko po strzale Maicona, ale dobrze ustawiony bramkarz Ri Myong Guk sparował piłkę na rzut rożny.

Ale to waśnie prawy obrońca Interu Mediolan dał Brazylii prowadzenie w 55.minucie. Przez światowe media już kilka dni temu przetoczyła się dyskusja, czy na tej pozycji powinien grać on, czy piłkarz Barcelony Daniel Alves. Po meczu z Koreą miejsca w drużynie nie straci. Maicon wymienił podania z Elano, pobiegł do końcowej linii i strzelił idealnie tak, by zmieścić piłkę obok słupka. Choć kąt był bardzo ostry, to zaskoczył bramkarza, który spodziewał się dośrodkowania.

W 72. minucie było już 2:0. Robinho miał dużo miejsca przed polem karnym Korei Północnej i wypatrzył wybiegającego zza pleców obrońcy Elano. Brazylijczyk prostym uderzeniem po ziemi pokonał bramkarza.

Dopiero od tej pory piłkarze Dungi zaczęli grać ze swobodą i bez presji. Częściej próbowali podawać po ziemi zamiast wrzucać piłkę w pole karne. Po odbiorze piłki szybko przesuwali się w stronę bramki Ri Myong Guka i szukali prostopadłego podania. Trener Dunga postanowił oszczędzić siły swoich piłkarzy i ściągnął z boiska Elano, Kakę i .Felipe Melo.



"Canarinhos" zaczęli grać niefrasobliwie i w 89. minucie zaskakująco stracili gola. Jun Nam-Ji przebiegł między obrońcami i z całej siły huknął w stronę bramki. Julio Cesar nie miał szans, by obronić ten strzał.

Gol strzelony wielkiej Brazylii przez reprezentację komunistycznego, izolującego się od świata reżimu w Phenianie to chyba największa do tej pory sensacja turnieju w RPA.

Brazylijczycy objęli prowadzenie w grupie G. W następnym meczu w niedzielę zagra z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Korea Północna dzień później zmierzy się z Portugalią.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca » i Michała Pola »


Więcej o: