Fot. Jacques Boissinot APRobert Kubica podczas GP Kanady
PRZEGLĄD PRASY. Robert Kubica zdradził, że rekord okrążenia, jaki po raz pierwszy w karierze udało mu się osiągnąć podczas Grand Prix Kanady, tak naprawdę mało go obchodzi. - Cieszę się. Szkoda tylko, że za to nie dostaje się punktów - powiedział polski kierowca, cytowany przez "Przegląd Sportowy".
Przypomnijmy, że podczas niedzielnych zawodów Kubica po raz pierwszy w karierze zanotował najszybszy czas okrążenia w wyścigu. Kierowca Renault wykręcił czas 1:16.972 na 67. okrążeniu, jadąc średnio 203.965 km/h.
- Cieszę się. Szkoda tylko, że za to nie dostaje się punktów. Tak naprawdę więc ten rekord mało mnie obchodzi - powiedział Polak po zawodach.
Kubica odniósł się także do sytuacji z Michaelem Schumacherem. Na 13. okrążeniu Schumacher wyjechał z alei serwisowej tuż przed dobrze jadącym Polakiem. Obaj kierowcy stoczyli zażartą walką, którą niestety przegrał kierowca Renault.
- Było ostro. Dwukrotnie doszło do kontaktu. Najpierw, kiedy wyjechał z pasa serwisowego, chyba nie zauważył, że jechaliśmy bok w bok i zepchnął mnie na trawę. Potem żaden z nas nie chciał odpuścić, obaj przestrzeliliśmy punkt hamowania i wyjechaliśmy poza tor - relacjonował Kubica.