W przygotowaniach do mundialu piłkarze Vincente del Bosque'a spotkali się z Arabią Saudyjską (3:2) i Koreą Południową (1:0). Oba sparingi wprawdzie wygrali, ale zagrali poniżej oczekiwań kibiców i dziennikarzy.
- Tym razem już nie będzie taryfy ulgowej. Do mundialu zostały trzy dni i chcemy zobaczyć, że przygotowania idą w dobrym kierunku. Tym bardziej, że przeciwko Polsce wystawiony zostanie najmocniejszy skład. Zabraknie jedynie Sergio Ramosa, który nie wyleczył do końca kontuzji, a jego miejsce ma zająć Alvaro Arbeloa - napisał "As".
Gazety podkreślają, że celem jest zdobycie mistrzostwa świata, więc nie można sobie już pozwolić na słabsze występy. - Może Polska to nie jest najłatwiejszy rywal, ale na pewno taki, z którym musimy wygrać. I to we wspaniałym stylu! - dodał dziennikarz "As" i przypomniał, iż biało-czerwoni kwalifikacje do MŚ w RPA zakończyli jako przedostatni w grupie, wyprzedzając jedynie San Marino.
- Mecz z Polakami jest o tyle ważny, bo pokaże nam w jakich humorach możemy przekroczyć drzwi mistrzostw świata. Do gry wraca nawet Fernando Torres. Może nie pojawi się w pierwszym składzie, ale na pewno zobaczymy go na murawie. Czy zatem możemy spodziewać się strzeleckiego koncertu? Hiszpanio! Nie zawiedź kibiców! - zaapelował dziennik "Marca".
Dla miejscowych gazet spotkanie z ekipą Franciszka Smudy nie jest tylko sparingiem. - To ostateczny test. Próba generalna, po której zostaniemy rozliczeni - napisała "Marca".