- Niepokojące jest to, że robimy dużo błędów w ataku, a zagrywką nie potrafimy wywierać presji na rywalach. Musimy się skoncentrować na naszym systemie gry i może znowu "zaskoczy" - powiedział Żygadło.
Niemcy, którzy zajmują 17. miejsce w światowym rankingu, w każdym elemencie gry byli lepsi od mistrzów Europy.
- Nie możemy jednak zapomnieć, że oni są w rytmie meczowym. Mają za sobą dwa turnieje kwalifikacyjne do mistrzostw Europy. My dopiero zaczynamy. Uczymy się nowych zagrań taktycznych, ustawień, zachowań. I - jak było widać - dużo tej nauki przed nami - dodał.
Żygadło podkreślił, że najważniejsze, by nie poddawać się w momentach, kiedy prowadzi przeciwnik.
- Tak można poznać charakter drużyny. Musimy myśleć o kolejnej dobrej akcji i realizacji założeń taktycznych. To jest trudne, bo cechuje ekipy doświadczone, a my jesteśmy młodym zespołem i musimy się tego uczyć - powiedział, dodając: - Mam nadzieję, że im dłużej będziemy razem, tym nasza gra będzie lepsza.
W poniedziałek polscy siatkarze wyruszą w podróż do Ameryki Południowej. Najpierw 11 i 12 czerwca zmierzą się w San Juan z Argentyną, a tydzień później zagrają w Hawanie z Kubą.