Sport.pl

MŚ 2010. Casillas narzeka na "plażową" piłkę

Bramkarz reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas narzeka na oficjalną piłkę mundialu w RPA. Według niego futbolówka bardziej pasuje na plażę, niż na piłkarskie boiska. Swoimi obserwacjami golkiper podzielił się po towarzyskim spotkaniu z Arabią Saudyjską wygranym przez Hiszpanów 3:2
- Jest trochę jak piłka plażowa - powiedział kapitan hiszpańskiej ekipy, po czym skarżył się, że jej ruchy są nieprzewidywalne.

- I to nie tylko bramkarze się skarżą, gracze z pola także. To smutne, że zawody tak ważne, jak mistrzostwa świata, w elemencie tak kluczowym, jak piłka, będą obsługiwane przez sprzęt o tak nędznych właściwościach.

- To kwestia przyzwyczajenia - uspokajał Xavi. - Choć prawdę mówiąc, rusza się jakoś dużo i dość dziwnie.

W sobotę w Innsbrucku Casillas zagrał swój 103 mecz w reprezentacji. Wyprzedził tym samym klubowego kolegę z Realu Madryt, Raula. Częściej od nich koszulkę kadry zakładał tylko Andoni Zubizarreta (126 występów).

Mistrzowie Europy o wynik musieli się martwić do ostatniej minuty. Po słabym występie, z którego trener Vicente del Bosque nie może być zadowolony, kolegów uratował zmiennik, Fernando Llorente.

Szansę na poprawę będą mieli w czwartek, kiedy - również w Austrii - rozegrają sparing z Koreą Południową.

Na mistrzostwach Hiszpanie zmierzą się w rundzie grupowej ze Szwajcarią, Chile i Hondurasem.



Więcej o: