Dyrektor techniczny Renault: Możemy regularnie punktować

mo, autosport.com
2010-03-15 , aktualizacja: 15.03.2010 19:29
A A A Drukuj
Witalij Pietrow, GP Bahrajnu Fot. Gero Breloer AP Witalij Pietrow, GP Bahrajnu
James Allison, dyrektor techniczny zespołu Renault wierzy, że jego kierowcy są w stanie zdobywać punkty w każdym wyścigu.
Robert Kubica podczas GP Bahrajnu
Fot. AHMED JADALLAH REUTERS
Robert Kubica podczas GP Bahrajnu
Choć Robert Kubica ukończył wyścig dopiero na 11. miejscu, to jednak i w sobotę podczas kwalifikacji i w niedzielę podczas wyścigu, gdy odrobił 10 pozycji straty, pokazał, że żółty bolid jest szybki. Allison nie był zadowolony, że zespół opuszcza Bahrain bez punktów, ale patrząc na tempo obu samochodów, jest przekonany, że w każdym wyścigu jego kierowcy mogą zdobyć punkty.

- Jeśli utrzymamy tempo programu rozwojowego, nie widzę powodu, by miałoby nam się to nie udać. Jestem zawiedziony tym, że wracamy z pustymi rękoma, ponieważ nie wynagrodziło to wysiłku zespołu w ostatnich miesiącach. Mogliśmy być na szóstym lub siódmym miejscu w kwalifikacjach, a to znacznie lepsza pozycja niż ta, w której znajdowaliśmy się na początku i końcu ubiegłego sezonu - powiedział.

Allison jest spokojny o dobry rozwój bolidu. - Liczymy, że będziemy się poprawiać z wyścigu na wyścig. Od czołówki w kwalifikacjach dzieli nas sekunda, ale sezon zaczęliśmy bardzo przyzwoicie. Zakończyć chcielibyśmy go co najmniej dobrze - mówi.

Kubica: Wszyscy zaskoczeni, że jeździmy tak szybko

Teraz trwa walka z czasem, trzeba szybko poprawiać samochód. Teraz Red Bull i Ferrari są poza zasięgiem, a jeszcze będą pracować i poprawiać. Zwłaszcza tak doświadczony zespół jak Ferrari. Ale chyba wszyscy byli pozytywnie zaskoczeni, że jeździmy tak szybko - mówi w wywiadzie dla Sport.pl Robert Kubica.

Pustynna katastrofa Renault, nie burza

Zasłona dymna z samochodu Marka Webbera i kraksa z Adrianem Sutilem pozbawiły Roberta Kubicę szans na wysokie miejsce w GP Bahrajnu. Pierwsze na mecie dwa Ferrari w dramatycznych okolicznościach. Wygrał Fernando Alonso - pisał w relacji z Bahrajnu Radosław Leniarski.

Stado opasłych słonic - druzgocąca krytyka nowej F1 »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się