Najlepsze rezultaty w pchnięciu kulą osiągnęli: Niemiec Ralf Bartels - 20,91, Amerykanin Christian Cantwell - 20,72 i Australijczyk Scott Martin - 20,61. Minimum kwalifikacyjne - 20,20 uzyskało dziewięciu zawodników.
Dyskwalifikacja Cichockiej i protest PZLA
Angelika Cichocka (ULKS Talex Borzytuchom) została zdyskwalifikowana za nieprawidłowy bieg na dystansie 800 m w piątkowych eliminacjach.
- Cichocka zapłaciła frycowe za brak doświadczenia w startach halowych. Zwykle 800 m rozpoczyna się z osobna na jednym torze, a tu organizatorzy ścieśnili zawodniczki i Angelika ruszała wraz z Ukrainką. Na stadionie jest nieco łatwiej gdyż tor jest szerszy o 22 cm - powiedział wiceprezes PZLA, sędzia IAAF Janusz Rozum.
W swej serii eliminacyjnej mistrzyni Polski uzyskała bardzo dobry wynik - 2.01 00, dający jej awans do niedzielnego finału. Chciała sobie sprawić urodzinowy prezent, ale cieszyła się krótko. Za wymuszenie na rywalce zmiany toru biegu została zdyskwalifikowana.
Jak poinformował Janusz Rozum, kierownictwo polskiej ekipy złożyło protest.
Komisja odwoławcza, po obejrzeniu oficjalnego zapisu wideo, utrzymała w mocy wcześniejszą decyzję. Jednak dyrektor sportowy PZLA Piotr Haczek nie daje jeszcze za wygraną.
- Na oficjalym zapisie nie ma ujęć, które wskazywałyby jednoznacznie na winę Cichockiej. Potwierdza to film udostępniony Polakom przez Amerykanów - dodał wiceprezes PZLA.
Michalski w finale
Łukasz Michalski wystąpi w sobotnim finale konkursu skoku o tyczce 13. Zawodnik SL WKS Zawisza Bydgoszcz pokonał 5,60 m, co dało mu ósmy wynik eliminacji.
Minimum, które gwarantowało udział w finale wynosiło 5,75 m. Nie było jednak konieczności, by sędziowie zawieszali poprzeczkę na takiej wysokości. Tylko dziewięciu tyczkarzy zaliczyło bowiem 5,60 i postanowiono dopuścić wszystkich do walki o medale.
Michalski z 5,60 uporał się w drugiej próbie i został sklasyfikowany na ósmym miejscu. Zaskoczeniem jest słaby występ brązowego medalisty mistrzostw świata w Berlinie Francuza Renauda Lavilleniego, który zdołał uzyskać zaledwie 5,45.
Finał rozpocznie się w sobotę o godz. 14.15 czasu polskiego.
Kszczot pobiegnie w półfinale
Adam Kszczot wystąpi w sobotnim półfinale biegu na 800 m. Zawodnik RKS Łódź wygrał w piątek w stolicy Kataru - Dausze swoją serię wynikiem 1.50,15.
W eliminacjach najszybszy był wicemistrz olimpijski Ismail Ahmed Ismail - 1.46 69. Sudańczyk ma drugi w tym roku rezultat na świecie, a trzeci niespełna 21-letni Polak - 1.46,00.
Najszybciej w zimowym sezonie pobiegł mistrz olimpijski z Aten Jurij Borzakowski - 1.45,77, ale Rosjanin zrezygnował ze startu w Katarze.
Półfinały odbędą się w sobotę o godz. 9 czasu polskiego, a finał w niedzielę o 15.30.
Chojecka w finale, Pliś wyeliminowana
Lidia Chojecka (KS Warszawianka) zajęła w swojej serii siódme miejsce i wystąpi w sobotnim finale biegu na 3000 m. Z dalszej rywalizacji odpadła
Renata Pliś (MKL Maraton Świnoujście).
Z dwóch rozegranych biegów eliminacyjnych bezpośredni awans uzyskiwały cztery zawodniczki. Pliś wystartowała w pierwszej, znacznie wolniejszej serii.
Uplasowała się na szóstej pozycji, ale wynik 9.02,68 nie wystarczył by znaleźć się w dwunastce, która walczyć będzie o medale.
Chojecka uzyskała czas 8.52,14 i był to siódmy rezultat piątkowych eliminacji.
Najszybsza była obrończyni tytułu Etiopka Meseret Defar - 8.48,23.
Finał w sobotę o godz. 14.55 czasu polskiego.
Marciniszyn wyeliminowany
Marcin Marciniszyn (WKS Śląsk Wrocław) uzyskał 14. czas w eliminacjach - 47,23 i nie pobiegnie w półfinale 400 m.
Trener Józef Lisowski nie dramatyzuje z tego powodu. Jak zaznaczył, Marciniszyn wystartował dla przetarcia przed sztafetą, wykorzystując minimum IAAF jakie zdołał osiągnąć.
W sobotę rano Polacy powalczą o awans do finału z zespołami: Rosji, Francji, Botswany, Bahamów i Belgii.