Sport.pl

Skoki narciarskie. Romoeren oskarżony o kradzież skoku

dsz, PAP
2010-03-04 , aktualizacja: 04.03.2010 15:25
A A A Drukuj
Uroczyste otwarcie nowej skoczni Holmenkollen w Oslo w środę wieczorem odbyło się w atmosferze skandalu. Wybrana po długich dyskusjach Anette Sagen wcale nie oddała pierwszego skoku. Dzień wcześniej uczynił to Bjoern Einar Romoeren.
Bjoern Einar Romoeren
Fot. AP
Bjoern Einar Romoeren
Bjoern Einar Romoeren
Fot. Filip Horvat / AP
Bjoern Einar Romoeren
Romoeren został poproszony o wypróbowanie skoczni przez kierownictwo obiektu, lecz bez konsultacji z reprezentacją. Jego próba nie była oficjalna i nie była mierzona, więc pierwszy rekord, 106,5 metra, należy do Sagen. Jednak skok Norwega został nazwany w Norwegii "kradzieżą" i skandalem, a sprawa trafiła nawet do parlamentu.

Kierownictwo norweskiej reprezentacji skoczków uważa, że czyn był haniebny i zamierza ukarać Romoerena, w najgorszym przypadku nawet odsunięciem od udziału w zawodach Puchar Świata w Lahti. - Decyzję o wymiarze kary podejmiemy jak najszybciej - powiedział dyrektor reprezentacji Clas Brede Brathen.

Otwarcie nowej skoczni było wydarzeniem narodowym. Premier Norwegii Jens Stoltenberg był po wybraniu w poniedziałek Sagen na pierwszego skoczka bardzo zadowolony. Podkreślał, że wybór kobiety jest odzwierciedleniem parytetów i równouprawnienia, o które od wielu lat walczy Norwegia.

Skok Romoerena skomentował żartobliwie: "najlepszym dowodem na to, jak daleko zaszliśmy w naszej polityce równouprawnia jest fakt, że dzisiaj przedskoczkami przed kobietami są mężczyźni".

Kobieta pierwszym skoczkiem na nowej skoczni w Holmenkollen  »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się