Sport.pl

Vancouver 2010. Hokejowe święto na igrzyskach

mo
21.02.2010 , aktualizacja: 21.02.2010 19:21
A A A Drukuj
W niedzielę prawdziwe hokejowe święto na igrzyskach w Vancouver - aż trzy wielkie hity: Rosja - Czechy, Kanada - USA i Finlandia - Szwecja.
Starcie Kanady z USA to nie tylko walka dwóch graniczących ze sobą państw. To także wielki mecz największych gwiazd NHL, które jeszcze kilka dni temu walczyły ramię w ramię w najlepszej hokejowej lidze świata - tak mecz dnia zapowiada serwis ESPN.

- Nienawidzę ich - powiedział o Kanadyjczykach Ryan Kessler, reprezentant USA. Ale szybko się ze swoich słów wycofał. - To wielka rywalizacji. Nie chciałem powiedzieć, że ich nienawidzę. Bardzo Kanadyjczyków szanuję, dla nich liczy się tu tylko złoto. My spróbujemy im te plany popsuć - dodał.

Kanadyjczycy są pewni siebie, hokej to ich sport narodowy. - To jest hokej. Oni spróbują nam wyrwać zwycięstwo, ale my będziemy na nich gotowi i odeprzemy atak - mówi kanadyjski bramkarz Martin Brodeur.

Osiem lat temu na igrzyskach w Salt Lake City w finale Kanadyjczycy wygrali z Amerykanami i zdobyli pierwszy od 50 lat złoty medal w hokeju. Teraz reprezentacja USA chce rewanżu na lodzie odwiecznego rywala. Początek meczu Kanada - USA o 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Wcześniej na lód wyjadą hokeiści Czech i Rosji. To rewanż za mecz o brązowy medal sprzed czterech lat i finał z Nagano z 1998 roku. W obu tych meczach Czesi wygrywali z zawsze groźnymi Rosjanami. - To będzie wyjątkowy mecz, bo to Rosjanie są faworytami. Czasem chcesz, by ten mecz był łatwy. Ale gdy już zakończysz karierę, takie mecze pamiętasz najlepiej. Dlatego cieszę się, że gramy z Rosją i że zmierzymy się z Kanadą - powiedział Jaromir Jagr, najlepszy czeski hokeista. Początek meczu już o godz. 21.

Jako ostatni zmierzą się Finowie ze Szwedami. Cztery lata temu w Turynie Szwedzi pokonali Finów w finale. Byli też pierwszą reprezentacją w historii, która w tym samym roku zdobyła złoto na igrzyskach i wygrała mistrzostwa świata. - - Rywalizujemy nie tylko w hokeju, ale też w innych dyscyplinach. To będzie ciężki i wyrównany mecz. Takie spotkania się pamięta - powiedział Nicklas Lindstroem. Mecz Finów ze Szwedami o 6 rano w poniedziałek.