Sport.pl

FIFA: Ściganie dopingowiczów jest nieefektywne. Czy jest sens dalej to robić?

koma, PAP
2010-02-21 , aktualizacja: 21.02.2010 16:24
A A A Drukuj
Doping BONGARTS/GETTY IMAGES/Patrik Stollarz Doping
Polityka antydopingowa polegająca na systematycznych kontrolach piłkarzy pochłania rocznie 30 mln dolarów i jest nieefektywna - uważa szef komisji medycznej FIFA Jiri Dvorak. Jak wyliczył przyłapanie jednego dopingowicza kosztuje 3 mln dolarów.
Piłka nożna
Fot. Radosław Jóźwiak / AG
Piłka nożna
Jiri Dvorak, który uczestniczył w konferencji medycznej w Sun City w RPA, poinformował, że stwierdzono zaledwie 10 przypadków pozytywnych wyników po przeprowadzeniu 33 tysięcy testów na obecność sterydów anabolicznych. Badanie każdej próbki kosztowało około tysiąca dolarów. Procent przyłapanych na stosowaniu sterydów wynosi 0,03.

- Uważamy, że systematyczne kontrole podczas i poza zawodami piłkarskimi są praktycznie nieefektywne. Testy prowadzone są na zasadzie losowej, a ta przypadkowość powoduje, że nie są skutecznym środkiem zniechęcającym do stosowania niedozwolonych środków - powiedział działacz FIFA.

- Fakty i liczby potwierdzają opinię, że nie ma naukowych dowodów na to, iż w futbolu stosowany jest systematyczny doping mający na celu poprawienie wyników sportowych" - dodał Dvorak.

FIFA proponuje w związku z tym, aby kontrole przeprowadzane były wtedy, gdy zawodnicy przebywają ze swą drużyną, a nie w czasie wolnym, jak w ostatnich, ubiegłorocznych wytycznych sugeruje Światowa Agencja Antydopingowa (WADA).

- Przeprowadzenie kontroli kosztuje co roku 30 milionów dolarów. Aby złapać jednego oszusta, świat futbolu musi wydać trzy miliony dolarów - zaznaczył Dvorak

- W tej sytuacji zasadne wydaje się być pytanie, czy jest sens kontynuować badania w taki sposób - zastanawiał się Dvorak, proponując rozwiązania alternatywne, na przykład badania próbek krwi i moczu cztery razy w roku. Pozwoliłoby to wyszukać zawodników, u których zmiany profilu genetycznego wskazują na stosowanie hormonów czy sterydów.



Podziel się