Bundesliga. Mistrz pokonany, a van Gaal zły

rzek
2010-02-07 , aktualizacja: 07.02.2010 20:07
A A A Drukuj
Christian Nerlinger i Louis Van Gaal Fot. JOERG SARBACH AP Christian Nerlinger i Louis Van Gaal
Bayern w świetnym stylu wygrał na boisku mistrza Bundesligi Wolfsburga 3:1 i doścignął lidera z Leverkusen, ale trener monachijczyków po zwycięstwie wypalił: - Nie zagraliśmy dobrze. Jestem zły.
SERWISY
W ubiegłym sezonie Bayern przegrał w Wolfsburgu z późniejszym sensacyjnym triumfatorem Bundesligi aż 5:1. W sobotę po godzinie prowadził aż 3:0. Akcje Bayernu wyglądały jak narysowane: piłka podawana idealnie w tempo i dokładnie tam, gdzie powinna. Tak w 2. min Bayern objął prowadzenie po strzale Arjena Robbena. Później zespół z Monachium też imponował precyzją, spokojem, konsekwencją - na tyle, że trener Louis van Gaal nawet nie wstawał zbyt często z ławki rezerwowych, by swoim zwyczajem udzielać rad piłkarzom. Mecz oglądał z uśmiechem - jakby był pewny przewagi swojego zespołu.

Po meczu zadowolony nie był. - Prowadząc 2:0, straciliśmy koncentrację, dawaliśmy okazję rywalom. To nie było dobre spotkanie. Nie możemy grać tak pewni siebie, gdy prowadzimy zaledwie dwiema bramkami - skomentował Holender. I to mimo że Bayern doprowadził do tego, co jeszcze jesienią wydawało się trudne do zrealizowania - zrównał się liczbą punktów z prowadzącym Bayerem Leverkusen. Kiedy kilka miesięcy temu zespół był w kryzysie, a van Gaal jedną nogą na trenerskim aucie, Holender zapowiadał, że wiosną jego zespół dołączy do ligowej czołówki. Ale nie spodziewał się, że stanie się to aż tak szybko.

13

razy - łącznie ze strzałem Arjena Robbena z soboty - Bayern trafiał w tym sezonie w słupek lub poprzeczkę. Żaden zespół nie robi tego częściej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się