Sport.pl

PLKK. Denson nie zostanie ukarana

Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet po analizie materiału wideo orzekł, że Brittany Denson przypadkowo uderzyła w twarz kapitan Wisły Can Pack Kraków Dorotę Gburczyk, a zdarzenie wynikło z zaciętości gry.
Polska Liga Koszykówki Kobiet po zbadaniu okoliczności zaistniałej sytuacji stwierdza, że zdarzenie nie ma znamion celowego działania, było przypadkowe i wynikało z zaciętości gry - czytamy w oświadczeniu zarządu PLKK.

Denson, 22-letnia Amerykanka mierząca 188 cm wzrostu i jedna z najbardziej wartościowych zawodniczek Ford Germaz Ekstraklasy, w sobotę znokautowała kapitan Wisły Dorotę Gburczyk, która w drugiej kwarcie meczu Wisła - Odra po ciosie łokciem w twarz na kilka minut straciła przytomność. Ustała jej też praca serca. Miała złamany nos i wstrząs mózgu. Po reanimacji została przewieziona do szpitala.

Wiceprezes i menedżer koszykarek Wisły Piotr Dunin-Suligostowski nazwał zagranie Amerykanki "bandytyzmem". W niedzielę Gburczyk przeszła zabieg prepozycji, czyli nastawienia nosa, i wieczorem opuściła szpital.

- Szkoda, że zarzucający naszej zawodniczce bandyckie zachowanie na parkiecie, nie zobaczyli najpierw jej starcia z rywalką na wideo - mówił dzień po zdarzeniu Bolesław Garnczarczyk, prezes Odry Brzeg.

Kadra koszykarek ma trenera. PZKosz wybrał Dariusza Maciejewskiego »


Więcej o: