Sport.pl

Motor Lublin, 55 przed sądem za korupcję

29 piłkarzy, 14 sędziów, 7 trenerów, 3 obserwatorów PZPN i 2 działaczy usiądzie na ławie oskarżonych w procesie korupcyjnym Motoru Lublin
Na trop korupcji w Motorze prokuratura i CBA wpadły, rozpracowując wątek Korony Kielce. Okazało się, że w latach 2003-05 przedstawiciele Motoru za łapówki ustawili 32 spotkania. Dzięki oszustwu klub uratował się przed degradacją z III ligi, a później awansował do II ligi.

Wygrywanie spotkań dzięki pomocy sędziów lub rywali zaproponował Motorowi Andrzej B. (104 zarzuty, określany jest mianem "Małego Fryzjera"). W klubie z Lublina zamieszani byli w korupcję prezes i wiceprezes oraz trenerzy. O wszystkim wiedzieli piłkarze. Wśród oskarżonych są też zawodnicy i szkoleniowcy rywali Motoru, którzy za pieniądze świadomie odpuszczali pojedynki. W tym gronie jest Rafał G. - dziś piłkarz Polonii Bytom. Aż 47 oskarżonych przyznaje się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze.

We wcześniejszych procesach korupcyjnych Arki Gdynia i Korony skazano kilkadziesiąt osób, sąd nikogo nie uniewinnił. Do końca stycznia prokuratorzy chcą napisać kolejny akt oskarżenia. W procesie zorganizowanej grupy przestępczej sądzonych będzie ponad sto osób. Poza "Fryzjerem" m.in. były selekcjoner reprezentacji Janusz W., członek zarządu PZPN Wit Ż., była gwiazda Lecha Piotr R. oraz Grzegorz G., najlepszy polski arbiter, który miał jechać na mundial.

Kolejny trener zatrzymany przez CBA »


Więcej o: