Sport.pl

Siatkówka w Europie. Skowrońska na czele, Zagumny już nie

Drużyna Katarzyny Skowrońskiej, Scavolini Pesaro, gładko wygrała kolejny mecz we włoskiej Serie A siatkarek i awansowała na pozycję lidera rozgrywek. Zaś Panathinaikos Ateny Pawła Zagumnego po serii 6. zwycięstw w lidze greckiej został zastopowany, stracił też prowadzenie w tabeli na rzecz Olympiakosu. Coraz gorzej wiedzie się mistrzom Francji - Paris Volley. Mimo dobrej gry Marcela Gromadowskiego paryżanie przegrali 1:3 z Tours i w Ligue A spadli już na 6. miejsce.
Liga włoska

Po pierwszej kolejce rundy rewanżowej Serie A nasi siatkarze mogą mieć ambiwalentne uczucia. Zbigniew Bartman zagrał w drugim kolejnym meczu swojego nowego klubu, Prisma Taranto. Przeciwnikiem była Piacenza, z którą jeszcze w barwach AZS Częstochowy Bartman toczył wspaniałe, zwycięskie pojedynki w 1/8 finału Ligi Mistrzów 2008/2009.

Niedzielny występ nie był tak dobry, jak te z ubiegłego sezonu, ale był lepszy od zeszłotygodniowego debiutu - "Zibi" tym razem zdobył 8 punktów (skończył 7 z 17 ataków i dołożył asa serwisowego), w przyjęciu miał 53% skuteczności dobrego i 47% perfekcyjnego dogrania. Jego klub przegrał jednak 0:3 i zajmuje w tabeli 11. miejsce. Wygrał natomiast lider Serie A, Itas Diatec Trentino - tym razem szans nie dał Andreoli Latina, ogrywając rywali bez straty seta.

Łukasz Żygadło spędził mecz w kwadracie dla rezerwowych, a na boisku rządził jego rywal na pozycji rozgrywającego - Brazylijczyk Raphael, którego wybrano MVP spotkania. Klub Sebastiana Świderskiego, Lube Banca Macerata, wygrał 3:1 z Modeną i awansował na 4. miejsce w tabeli.

W 10. kolejce Serie A kobiet działo się wiele interesujących rzeczy z perspektywy polskiego kibica. Katarzyna Skowrońska pomogła swemu Scavolini Pesaro ograć Monte Schiavo Jesi 3:0. Mecz trwał trochę ponad godzinę, a Polka zdążyła w tym czasie zdobyć 12 punktów, kończąc atakiem połowę z 24. posłanych do niej piłek. Dzięki temu zwycięstwu Scavolini awansowało na pozycję lidera, którą dzieli z Villa Cortese.

Bardzo dobra informacja napłynęła z Novary. Miejscowy Asystel ograł 3:1 Zoppas Industries Conegliano, a na boisku po długim rozbracie z siatkówką pojawiła się Anna Podolec. Polka nie jest jeszcze w stu procentach przygotowana do gry, dlatego też wchodziła tylko na krótkie zmiany. Asystel Novara zajmuje aktualnie 9. miejsce w tabeli.

W "polskim" meczu RebecchiLupa Piacenza urwała punkt faworytkom z Foppapedretti Bergamo. W drużynie gospodarzy wystąpiła Joanna Kaczor i zapisała na swoim koncie 9 punktów (47% skuteczności ataku). Przyjezdnym pomogła wygrać Katarzyna Gujska, która pod nieobecność Eleonory Lo Bianco prowadzi grę słynnego klubu z Bergamo. W tabeli ligi włoskiej RebecchiLupa Piacenza zajmuje 11. miejsce, a Foppapedretti trzecie.

Liga francuska

Nieudany weekend mają za sobą nasi siatkarze w Ligue A i B. Solidarnie przegrały mecze trzy zespoły z Polakami w składzie. W 13. kolejce Ligue A Paris Volley Marcela Gromadowskiego po dwóch godzinach walki uległo faworytowi z Tours. Ciężko za tę porażkę winić polskiego atakującego, który jako jedyny podjął rękawicę w rywalizacji z liderem ligi. Gromadowski zdobył 22 punkty: 18 atakiem (41% skuteczności) i pod dwa zagrywką i blokiem. Mistrzowie Francji spadli na 6. miejsce w tabeli, a już 23 grudnia czeka ich kolejny trudny mecz - z zajmującym trzecie miejsce Tourcoing.

Ciężkie zadanie miały w 10. kolejce Ligue B kluby Polaków. Martigues i ALCM podejmowały dwie najlepsze drużyny zaplecza ligi francuskiej. Oba "polskie" kluby swoje mecze przegrały: Martigues 0:3 z Nantes Reze, a ALCM 1:3 z Chaumont. Kamiński i Łomacz z Martigues (obaj zdobyli po 11 punktów) oraz Kocik z ALCM rozegrali dobre zawody, ale byliśmy już świadkami lepszych w ich wykonaniu. W tabeli prowadzi Nantes, przed Chaumont, Lyonem i Martigues. ALCM zajmuje natomiast 8. pozycję.

Liga grecka

Triumfalny marsz Panathinaikosu Ateny przez parkiety ligi greckiej został zatrzymany w 11. kolejce. Do siódmego z rzędu zwycięstwa Pawła Zagumnego i spółki nie doszło z powodu Bojana Jordanowa. Bułgarski atakujący EA Patron praktycznie w pojedynkę wygrał z dotychczasowym liderem: zdobył 27 punktów, atakował z blisko 70% skutecznością (24 na 35), zagrał trzy asy serwisowe, a jego klub pokonał "Koniczynki" 3:2. "Guma" zagrał kolejny dobry mecz, z jego rozegrań szczególnie skutecznie korzystali Agamez (20 pkt) i Samica (16 pkt). Jednak w końcówce meczu właśnie koncertowa gra Jordanowa okazała się decydująca.

Z potknięcia rywali skrzętnie skorzystał czający się za plecami Panathinaikosu Olympiakos. Prowadzeni przez Miljkovica gracze z Pireusu ograli 3:0 Phoenix Syros i zajęli fotel lidera ligi greckiej.

Liga rosyjska

Na właściwe tory nie może wjechać Lokomotiv Biełgorod Łukasza Kadziewicza. Tydzień temu wydawało się, że już zażegnał kryzys, kiedy to wygrał 3:0 z Gazpromem. Jednak w 10. kolejce Kadziewicz i jego koledzy ulegli w trzech setach Fakiełowi Nowy Urengoj. Polski środkowy nie zaliczy tego meczu do udanych: zdobył 6 punktów, 5 razy skutecznie atakował z krótkiej (na 12 prób) i miał jeden punktowy blok. Nie popisał się też w polu zagrywki. Porażka zepchnęła Lokomotiv na 5. miejsce w tabeli. Do lidera, Zenitu Kazań, Biełgorod traci 6 punktów.

Liga rumuńska

Milena Sadurek nie pojawiła się tym razem w składzie Metalu Galati. W mecz 11. kolejki ligi rumuńskiej trener Metalu dał odpocząć swoim czołowym zawodniczkom, także rozgrywającej reprezentacji Polski. Mimo to Metal ograł Stiinta Bacau 3:2 i zajmuje w tabeli 2. miejsce. Liderem jest Tomis Constanta.

Więcej o: