Bezpośredni bilans dla Prokomu »26 marca 2005, ZgorzelecTurów po raz pierwszy w historii pokonał Prokom w ekstraklasie - w Zgorzelcu było 97:85 dla gospodarzy. Aż 34 punkty i dziewięć asyst miał rozgrywający Turowa Yann Mollinari, ale mecz zapamiętany został także ze względu na niecodziennego kosza autorstwa Tomasa Pacesasa. Obecny trener Prokomu - wówczas jego rozgrywający - w pierwszej kwarcie tak niefortunnie odbijał piłkę, że trafił do własnego kosza. Po 20 punktów dla sopocian zdobyli Adam Wójcik i Istvan Nemeth.
9 grudnia 2006, ZgorzelecSopocianie przyjechali do Zgorzelca prosto z Bolonii, gdzie grali spotkanie w Eurolidze. Zdeterminowany Turów narzucił twarde warunki gry i świetnie bronił. Trzecią kwartę Prokom przegrał aż 8:23, a cały mecz - 54:74. 23 punkty (5/7 za trzy) rzucił dla gospodarzy Thomas Kelati, a jedynym zawodnikiem Prokomu, który przekroczył granicę 10 punktów był Donatas Slanina - 11.
18 maja 2007, SopotDwie sekundy przed końcem dogrywki w pierwszym meczu finału ligi na linii rzutów wolnych stanął podkoszowy Turowa Dragisa Drobnjak. Słoweniec spudłował dwukrotnie i goście nie wykorzystali wielkiej szansy na zwycięstwo, które mogło mieć wpływ na całą serię. Najwięcej punktów dla Prokomu zdobył Michael Andersen (17), a dla Turowa - Kelati (23).
25 maja 2007, ZgorzelecWielki mecz Filipa Dylewicza! Skrzydłowy Prokomu miał 4/4 za dwa, 3/3 za trzy i 4/4 z wolnych - zdobył 21 punktów, a ponadto pięć zbiórek, dwie asysty, przechwyt i ani jednej straty. Trafiał w nieprawdopodobnych sytuacjach i jego zespół wygrał w Zgorzelcu 69:66. 14 punktów dla Turowa zdobył Andres Rodriguez.
1 grudnia 2007, SopotTrenerski debiut Pacesasa był udany - Prokom wygrał 66:60 choć Turów walczył długo. O zwycięstwie sopocian przesądziła trójka Christosa Harrisisa na minutę przed końcem. Po 14 punktów dla Prokomu zdobyli Slanina i Jovo Stanojević, 20 dla Turowa rzucił David Logan.
17 maja 2008, ZgorzelecKiedy Slanina zdobył w trzeciej kwarcie pięć punktów z rzędu, Prokom prowadził 14-punktami i wydawało się, że obejmie prowadzenie w finale 1:0. Prowadzony przez Logana Turów odrobił straty, a sześć sekund przed końcem wyszedł na prowadzenie 80:79. Po czasie dla sopocian akcję miał rozegrać Slanina, ale zamiast punktów był jego faul ofensywny. Wynik na 82:79 ustalił Rodriguez. Logan zdobył 26 punktów, 17 dla Prokomu rzucił Slanina.
18 maja 2008, ZgorzelecDrugi mecz finału zdecydowanie - 89:71 - wygrał Turów. Spotkanie jest warte przypomnienia, bo aż 30 punktów dla gospodarzy zdobył Kelati, który trafił aż 8 z 9 rzutów za trzy! Bardzo gorąco było przed meczem - Marko Scekić z Turowa tak odrzucił piłkę w stronę rozgrzewających się koszykarzy Prokomu, że ta trafiła w głowę Pape Sowa. Senegalczyk szukał rewanżu, do walki był gotowy Milan Gurović, ale skończyło się na utarczkach słownych.
25 maja 2008, SopotW 13. minucie Gurović nie wytrzymał i rzucił się z pięściami na Kelatiego. Serb wyprowadzał bokserskie ciosy, za które dostał 20 tys. złotych kary i jeden mecz zawieszenia, ale po meczu to on cieszył się z wygranej swojego zespołu. Zwycięstwo przyszło w dramatycznych okolicznościach - przy remisie 70:70 w ostatniej sekundzie meczu za trzy trafił Simonas Serapinas. Po 18 punktów dla Prokomu zdobyli Dylewicz i Slanina.
28 maja 2008, ZgorzelecProkom odzyskał (66:59) przewagę własnego parkietu świetną obroną - Serapinas zatrzymał Logana, a ostatnią kwartę goście wygrali 20:5. Aż 26 punktów zdobył Dylewicz, który - tak jak rok wcześniej - rozegrał świetny mecz. Miał 10/16 z gry i dołożył sześć zbiórek. Dla Turowa 15 punktów rzucił Logan.
31 maja 2008, Sopot Prokom miał świętować tytuł, ale Turów niesamowicie wyrwał mu wygraną. Rozmyślnie prowokowany do rzutów Rodriguez wreszcie zaczął trafiać - Portorykańczyk zdobył 21 punktów, a ważną trójkę dorzucił w końcówce Logan. Gurović po powrocie z zawieszenia rzucił 16 punktów.
4 czerwca 2008, ZgorzelecFelietonista "Gazety Wyborczej" Adam Romański pisał: "W siódmym meczu było wszystko w pigułce - wielkie gwiazdy, walka w obronie, trudne rzuty i decydujące o wszystkim szczegóły. W końcówce to sopocianie zebrali najważniejsze piłki, wybronili najważniejszą akcję i zaskoczyli rywali celnym rzutem z niesamowitej pozycji". Gurović był niesamowity - zdobył 36 punktów i to jego trójka na cztery minuty przed końcem dała Prokomowi prowadzenie 64:61. W Turowie świetny był Logan, ale jego 26 punktów okazało się zbyt niską zdobyczą do zwycięstwa. Prokom wygrał 76:70 i zdobył mistrzostwo.
12 maja 2009, SopotPo łatwym zwycięstwie w finałowym meczu nr 1, spotkanie nr 2 miało być dla Prokomu powtórką. Sopocianie prowadzili 68:47, ale przegrali 84:93. Znakomicie walczył Drobnjak (23 punkty, dziewięć zbiórek), a Turowem kierował Tyus Edney (17 punktów, siedem zbiórek, osiem asyst).
20 maja 2009Wielki show Qyntela Woodsa! Amerykański skrzydłowy Prokomu zdobył 28 punktów, miał dziewięć zbiórek i sześć asyst, a jego zespół wygrał 96:74 i został mistrzem po raz szósty z rzędu. Woods pokazywał magiczne akcje i kompletnie kontrolował mecz. Pływał między obrońcami, unosił się na poziomie obręczy, niesamowicie trafiał. Nikt przed nim nie zdominował w takim stopniu serii finałowej.