Sport.pl

Rewolucyjne zmiany w F1. 25 pkt dla zwycięzcy

Triumfator wyścigu Formuły 1 od przyszłego sezonu ma dostawać 25 pkt, a nie tak jak kiedyś 10. Ponadto nie 8, a 10 najlepszych kierowców ma dostawać punkty, ponieważ w stawce znajdą się trzy dodatkowe zespoły.
Komisja F1, na którą składają się udziałowcy ekip, promotorzy, dostawcy i sponsorzy, a przewodniczy jej Bernie Ecclestone, zaproponowała zmiany w czwartek w Monako.

Obecny był także prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), Jean Todt. Mimo to, musza one jeszcze zostać w piątek ratyfikowane przez Radę FIA.

Kierowcy z drugiego miejsca zgarniać będą od teraz 20 pkt, a następni 15, 10, 8, 6, 5, 3, 2 i 1 pkt.

W zeszłym sezonie w mistrzostwach wystartowało 10 ekip. W przyszłym roku liczba ta wzrośnie do 13, a więc propozycja zmian wydaje się sensowna.

Ecclestone już rok temu próbował zrewolucjonizować sposób punktowania w F1. Wtedy zaproponował system medalowy. Jego pomysł nie spotkał się jednak z aprobatą środowiska. Tegoroczny projekt jest znacznie łagodniejszy i prawdopodobnie właśnie dlatego Ecclestone powinien bez trudu dopiąć swego.

Komisja zezwoliła także Brawn GP na zmianę nazwy na Mercedes.

- Zgoda została udzielona jeden jedyny raz, wyjątkowo, z uwagi na długoletnie zaangażowanie i przywiązanie Mercedes-Benz do Formuły 1 - głosi oświadczenie sporządzone na spotkaniu.

Medale nie przeszły

- Za zwycięstwo w wyścigu kierowca zamiast 10 punktów dostanie złoty medal. A kto wygra więcej wyścigów, będzie mistrzem świata. To zachęci kierowców z czołówki do wyprzedzania - proponował rok temu Ecclestone.

Gdyby medale szefa F1 weszły w życie, tylko w 22 z 59 sezonów pierwsza trójka kierowców na koniec roku byłaby taka sama. W 13 przypadkach pierwsze miejsce zajęliby inni kierowcy, a karty historii zapisałyby trzech mistrzów, którzy nigdy tego trofeum nie zdobyli.

Projekt wspólnej prezentacji teamów »


Więcej o: