Sport.pl

Liga hiszpańska. Szaleństwo Ronaldo

Cristiano Ronaldo nie wykorzystał karnego, strzelił gola i dostał czerwoną kartkę, a jego Real pokonał Almerię 4:2. Dzięki dwóm golom Leo Messiego Barcelona wygrała z Deportivo 3:1
Anioł i demon Ronaldo na Z czuba.tv »

Real wpędził się w sobotę w nie lada kłopoty. Choć w pierwszej połowie dominował i prowadził, na 20 minut przed końcem przegrywał 1:2. - Nie możemy tracić tylu goli - mówił obrońca Sergio Ramos... strzelec pierwszego gola. Wyrównał Gonzalo Higuain, a na osiem minut przed końcem rozpoczęło się szaleństwo Ronaldo. Po faulu na Portugalczyku sędzia podyktował rzut karny. "Jedenastkę" 24-letniego napastnika odbił bramkarz Diego Alves, ale przy poprawce Karima Benzemy nie mógł już nic zrobić. Z trafienia Francuza cieszyła się cała drużyna, poza Ronaldo. Chwilę później Portugalczyk strzelił swojego gola i zdjął koszulkę, za co został ukarany żółtą kartką. Dwie minuty później kopnął piłkarza Almerii i został wyrzucony z boiska. - Jestem tylko człowiekiem, popełniam błędy. Byłem smutny, gdy nie wykorzystałem karnego, dlatego nie podbiegłem z gratulacjami do Karima. Ale jestem bardzo zadowolony, że trafił. Z boiska wyleciałem, bo zareagowałem instynktownie - tłumaczył Ronaldo, który kilka dni temu stracił tytuł najlepszego piłkarza w Europie.

Plebiscyt "France Football" wygrał Leo Messi. Argentyńczyk w sobotę strzelił dwa gole Deportivo, a Barcelona wygrała 3:1. Katalończycy w środę zagrają z Dynamem Kijów w Lidze Mistrzów, w sobotę czekają ich derby z Espanyolem, a później wyjeżdżają do Zjednoczonych Emiratów Arabskich na klubowe mistrzostwa świata.

Real za tydzień zagra w hicie z Valencią. Bez Ronaldo, który będzie musiał pauzować, a być może także bez Kaki. Brazylijczyk na pewno nie zagra we wtorkowym spotkaniu LM z Olympique Marsylia.

Gol i czerwona kartka w siedem minut - dobry i zły Cristiano Ronaldo »


Więcej o: