Sport.pl

Tajemnicze aresztowania niemieckiej policji. Korupcja w największych ligach Europy?

Niemiecka policja aresztowała bliżej nieznaną liczbę osób podejrzewanych o ustawianie meczów w największych europejskich ligach piłkarskich - podaje amerykańska agencja prasowa AP. Zdaniem niemieckich mediów afera dotyczy między innymi ligi tureckiej. Swoje dorzuca także UEFA, która zauważyła nieprawidłowości w meczach Ligi Mistrzów i ligi rosyjskiej.
Śledztwo w sprawie międzynarodowego gangu zajmującego się szeroko zakrojonym ustawianiem meczów trwa od początku roku. Gang jest podejrzewany o przekupywanie trenerów, sędziów, zawodników i urzędników wysoko notowanych lig europejskich, by następnie zarabiac na zakładach sportowych - czytamy w oświadczeniu prokuratury.

W piątek w Bochum odbędzie się konferencja prasowa w tej sprawie.

Berlińska gazeta "Morgenspost" pisze o podejrzeniu ustawiania meczów w tureckiej Superlidze piłkarskiej. Jej zdaniem śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Bochum obejmuje około 100 osób. Gazeta dodaje, że według jej informacji w czwartek aresztowano pięć osób.

"Spiegel TV" dodaje, że część z tych osób była także zamieszana w aferę z ustawianiem meczów w lidze niemieckiej z 2005 roku. Sędzia Robert Hoyzer został wtedy skazany na 29 miesięcy więzienia, a zarządzający całym procederem Ante Sapina otrzymał wyrok aż 35. miesięcy więzienia.

W całej sprawie wypowiada się także UEFA informując, że dwa miesiące temu prowadziła śledztwo w czterdziestu przypadkach podejrzenia ustawienia meczów Ligi Mistrzów, we wczesnych większości w fazach eliminacyjnych. Mecze te odbywały się w przeciągu czterech lat. Macedoński klub FK Pobeda został na osiem sezonów wykluczony z gry w europejskich pucharach.

UEFA dodaje, że poinformowała ostatnio władze ligi rosyjskiej o swoich podejrzeniach dotyczących kilku spotkań tamtejszej ligi rozegranych w tym sezonie. Zdaniem rosyjskiej gazety "Vremya Novostei chodzi o mecze Krylji Sowietow Samara, Tereka Grozny, Spartaka Nalchik, Tomu Tomsk i Amkaru Perm z rosyjskiej najwyższej ligi oraz czterech klubów z pierwszej dywizji.

Jestem niewinny uważa Michał Listkiewicz »