Sport.pl

Kamil Kosowski: Zagraliśmy na lepszym boisku. No i rywal był słabszy

1 : 0
-
Polscy piłkarze po meczu byli zadowoleni z wyniku, a niektórzy przede wszystkim z debiutu. - To był zdecydowanie ważniejszy debiut niż w pierwszej drużynie Arsenalu. Reprezentacja to najwyższy zaszczyt i honor - powiedział Wojciech Szczęsny. oto wypowiedzi po wygranym meczu Polaków z Kanadą 1:0 - pierwszym triumfie Franciszka Smudy w roli selekcjonera
Dariusz Dudka, pomocnik

Trwa przebudowa zespołu, selekcjoner zmienił ustawienie, mam teraz inną rolę. Jestem typowo defensywnym pomocnikiem, mam więcej roboty, muszę asekurować skrzydła. Mniej angażuję się w grę ofensywną, choć przeciwko Kanadzie kilka strzałów oddałem. Przy pierwszym, nieudanym, za bardzo się "napaliłem", powinienem przyjąć piłkę. Następne były już w porządku. W sobotę na boisku Legii czułem się, jakbym jeździł na łyżwach - nie jestem mały i zwinny. Dziś zagrałem lepiej. Wynik cieszy, choć większego znaczenia nie ma. Chodzi o to, byśmy przez 90 minut grali tak, jak przez ostatni kwadrans pierwszej połowy. Czyli utrzymywali się przy piłce i szybko wymieniali podania.

Robert Lewandowski, napastnik

Gola strzeliłem, choć sędzia go nie uznał. Szkoda, bo słyszałem, że spalonego nie było. Później brakowało mi szczęścia. Sytuacje były, piłka nie chciała wpaść do siatki.

Kamil Kosowski, pomocnik

Mecz był podobny do tego z Rumunią, ale odbył się na lepszym boisku. No i rywal był słabszy. Widowisko mogło się podobać kibicom, oddaliśmy mnóstwo strzałów. Najlepszym zawodnikiem Kanady był ich bramkarz. Czy przekonałem do siebie selekcjonera okaże się przy okazji pierwszych powołań w 2010 roku.

Maciej Sadlok, obrońca

Najważniejsze, że nie straciliśmy gola. Jeśli chodzi o styl, to zawsze może być lepiej. W końcówce spotkania spytałem Michała Żewłakowa, jak w danej sytuacji powinienem się zachować. Wszystko mi wytłumaczył, jest się od kogo uczyć. Nie za bardzo na mnie krzyczał. Mam nadzieję, że dlatego iż nie dałem mu do tego powodu. Starałem się grać spokojnie. Nerwowy byłem przed wyjazdem na mecz, później stres został w hotelu. Napięcie szybko ze mnie zeszło.

Wojciech Szczęsny, bramkarz

Fajnie, że debiut w reprezentacji mam za sobą. I to w tak młodym wieku. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję, by przyjeżdżać na zgrupowania kadry narodowej i w niej grać. To był zdecydowanie ważniejszy debiut niż w pierwszej drużynie Arsenalu. Reprezentacja to najwyższy zaszczyt i honor. Nie zamieniłbym tego spotkania na żadne inne. Nogi mi nie drżały, emocjonowalem się występem, ale wyłącznie pozytywnie. Moim planem minimum była gra "na zero" z tyłu. Szkoda, że z przodu strzeliliśmy tylko jednego gola, mogło ich paść więcej. Generalnie jestem zadowolony, bo z tyłu nie popełniliśmy błędów. Zdaję sobie sprawę, że aby grać w kadrze muszę znaleźć klub, w którym będę występował. Wracam do Londynu i zajmę się szukaniem zespołu do którego będę wypożyczony.

Michał Żewłakow, obrońca, kapitan

Szybko złapaliśmy to, czego w swojej filozofii futbolu wymaga od nas trener Smuda. Zalążek takiej gry pokazaliśmy w sobotę przeciwko Rumunii, dziś było więcej dobrych fragmentów. Ofensywnie graliśmy poprawnie, niemal każda akcja do przodu kończyła się strzałem. No, ale przeciwnik był najwyżej klasy średniej. Trzeba jednak od czegoś zacząć. Młodzież, którą powołał trener Smuda, ma możliwości, za jakiś czas będą decydować o obliczu kadry. Muszą tylko grać z coraz lepszymi zespołami i zdobywać doświadczenie. Gdybym nie widział się w reprezentacji, zrezygnowałbym. Jestem oczywiście uzależniony od powołań, ale za każdym razem staram się grać w klubie tak, by o mnie nie zapomniał.

Sławomir Peszko, pomocnik

Chciałem zrehabilitować się za dwie niewykorzystane okazje z meczu przeciwko Rumunii, ale moje strzały dobrze bronił bramkarz. Trener wymagał dziś gry agresywnej, po stracie piłki mieliśmy starać się natychmiast ją odbierać. Mieliśmy nie biegać obok rywali, ale natychmiast ich atakować.

Strzelec gola dla Polski: odwdzięczyłem się Smudzie!




Więcej o: