Sport.pl

Śmierć Enke wstrząsnęła Niemcami

Śmierć 32-letniego bramkarza Hannoveru Roberta Enke wstrząsnęła piłkarskimi Niemcami. - Gdy dostaje się takie wieści, wszystkie problemy nagle stają się drobiazgami - powiedział Franz Beckenbauer. Policja podejrzewa, że bramkarz Hannoveru popełnił samobójstwo.
Na konferencji prasowej wieczorem policjanci odtworzyli przebieg zdarzeń. - Enke zostawił swój samochód na drodze, około dziesięć metrów od torów. Następnie przeszedł torami około stu metrów, zanim wpadł pod koła pędzącego z Bremy pociągu - relacjonował Stefen Wittke, rzecznik hanowerskiej policji. Wypadek wydarzył się o 18.15.

Doradca i przyjaciel Enke Joerg Neblung powiedział wieczorem, że bramkarz Hannoveru najpewniej popełnił samobójstwo. - O powodach nie chcę teraz mówić, proszę o zrozumienie - mówił Neblung. Policja oficjalnie nie potwierdziła tych doniesień, ale rzecznik policji powiedział, że wypadek zdarzył się w miejscu, gdzie zazwyczaj torów się nie przechodzi.

- On był chwiejny, musiał to zaplanować - powiedział prezydent Hannoveru 96 Martin King.

Niemcy wstrząśnięte

- Nie wiem, co mam myśleć, jestem pełen smutku i współczucia dla rodziny - powiedział szef piłkarskiej federacji Theo Zwanziger. - Gdy dostaje się takie wieści, wszystkie problemy nagle stają się drobiazgami - mówił Franz Beckenbauer.

- Jeszcze dziś popołudniu umawiałem się z jego doradcą na gościnny udział Roberta w naszym programie - powiedział głęboko poruszony Dieter Gruschwitz, szef sportu telewizji ZDF.

- To okropna wiadomość, brak mi słów - mówił były trener Enke Rainer Bohnhof. - Dla nas to wielki cios, żadne słowa nam przez gardło nie przechodzą. Nie było po nim widać, że jest w tak złym stanie. Jest mi okropnie przykro - powiedział Ewald Lienen, który sprowadził Enke do Hannoveru.

Poruszeni są piłkarze reprezentacji Niemiec, którzy w Bonn przygotowują się do towarzyskich meczów z Chille i Wybrzeżem Kości Słoniowej. - Jesteśmy tym wstrząśnięci, nie wiemy co powiedzieć - mówił Olivier Bierhoff, menedżer reprezentacji.

Jeszcze nie wiadomo, czy sparingi zaplanowane na sobotę i środę się odbędą. - Jeszcze nie wiemy co przyniesie kolejny dzień. W środę zbierzemy się i zastanowimy się, co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić. Teraz nie możemy zebrać myśli - powiedział Wolfgang Niersbach, sekretarz generalny niemieckiej federacji.

Minuta ciszy w Barcelonie

Przed meczem Pucharu Króla pomiędzy Barceloną a Cultural Leaonesa, kataloński klub uhonorował tragicznie zmarłego piłkarza minutą ciszy. W tle puszczoną muzykę klasyczną. Enke był zawodnikiem Barcelony w latach 2002-2004.

Tragiczna śmierć Roberta Enke »


Więcej o: