Sport.pl

Nikołaj Wałujew - David Haye czyli David bije się z Goliatem. Tomcio Paluch się czai

Im bliżej sobotniej walki Nikołaj Wałujew - David Haye, tym mniej mówi się o przyjeździe cyrku do Norymbergi, a więcej o boksie. Pojedynek pokaże Polsat Sport. Relacja z gali na żywo w Sport.pl od godz. 19.
Jeszcze kilka dni temu kibice boksu zgadywali na forach, że przytrzaśnięty mamutem w syberyjskiej wiecznej zmarzlinie Wałujew został odnaleziony przez archeologów i odmrożony z pomocą radzieckiej myśli technicznej. W związku z dziwaczną walką - dziwaczną ze względu na niezwykłe gabaryty mistrza świata wersji WBA - przypominano w mediach największe idiotyzmy sportu, w tym porażkę Stade Olympique L'Emyrne 0:149 z AS Adema w piłkarskiej lidze Madagaskaru albo 0:36 w Pucharze Szkocji sprzed ponad 100 lat, gdy przez pomyłkę na mecz przyjechała drużyna krykieta.

Kulej: walka Wałujew - Haye powie nam... na co stać Tomka Adamka w wadze ciężkiej
W przypadku Haye idiotyzmy, jakie rozsiewa na temat rywala, mają jakiś sens, bo według niego pobudzają zainteresowanie walką, a honorarium londyńczyka jest uzależnione od oglądalności pojedynku na Wyspach w systemie pay per view. Wściekł się, gdy okazało się, że Niemcy przesunęli początek starcia tak, że nakłada się na "X Factor", czyli nowego "Idola" w konkurencyjnej stacji ITV. - Po prostu nie wyjdziemy wcześniej z szatni - powiedział jego trener Adam Booth. W Niemczech walkę w otwartym kanale ARD Das Erste ma oglądać około 60 proc. telewidzów.

Im bliżej pojedynku, tym więcej pojawiło się fachowych uwag nieprzekreślających szans Rosjanina, powolnego giganta. Wciąż faworytem jest Haye ze względu na szybkość i moc, ale już mniej wyraźnym. Słynny Evander Holyfield, który w wieku 47 lat stoczył z Rosjaninem wyrównany pojedynek, choć głównie unikając walki, stawia jednak na Wałujewa. - Sześć rund Davida w wadze ciężkiej to trochę za mało, aby porywać się na mistrza świata - stwierdził Holyfield, który ma za sobą 18 walk o tytuł mistrza świata, zdobywając go, tracąc, odzyskując, broniąc. Amerykanin stoczył 36 rund, zanim dostał pierwszą szansę zdobycia tytułu.

Haye miał pięć rund z Monte Barettem, a gdzie szósta runda w wadze ciężkiej?

Faktycznie, była to krótka przygoda Brytyjczyka. Wyskoczył na chwilę do najwyższej kategorii w 2007 roku - Tomasz Bonin w półtorej minuty przewrócił się cztery razy, zanim sędzia przerwał walkę.

Wałujew rozbił już kilku niezłych pięściarzy wagi ciężkiej, choć głównie w Niemczech i na punkty. Rosjanin ma tam drugi dom. Ściany i sędziowie mu sprzyjają. Dwukrotnie pokonał Johna Ruiza, wywalczając tytuł mistrza świata. Po jedynej porażce - ze świetnym, leworęcznym Uzbekiem Rusłanem Czagajewem - zmienił trenera. Faktycznie, można dostrzec różnicę, bo Rosjanin zaczął dzięki Aleksandrowi Ziminowi zadawać kombinacje ciosów, z czym wcześniej był problem.

Jeśli wygra, spotka się znów z Ruizem, w kolejnej walce Dawida z Goliatem.

Innych walk Wałujew nie prowadzi. Aż do starcia z Tomaszem Adamkiem, które przecież może się zdarzyć w niedalekiej przyszłości. Wtedy będzie to pojedynek Goliata z Tomciem Paluchem.

Nikołaj imię David

Wałujew nazwisko Haye

213wzrost191
145waga100
36wiek29
50zwycięstwa22
1porażki1
34KO21
Wałujew kontra Haye. Wielka gęba kontra kamienny łeb - czytaj tutaj »


Więcej o: