Sport.pl

Premier League. Grad czerwonych kartek i kolejna porażka Beniteza

Kolejny kiepski mecz Liverpoolu i przegrana 1:3 z Fulham. Taki wynik może być gwoździem do trumny trenera Rafy Beniteza, bo ?The Reds? grają w tym roku poniżej oczekiwań. Sfrustrowana drużyna kończyła mecz w dziewiątkę.
Nie były to jedyne czerwone kartki tego popołudnia w Premier League. W ośmiu spotkaniach sędziowie pokazali w sumie osiem takich kartoników. Dla Liverpoolu kary były tym dotkliwsze, że ostatecznie pogrążyły drużynę Beniteza.

Zaczęło się od trafienia Zamory w 24. minucie. Tuż przed przerwą wyrównał Torres, ale wynik nie odzwierciedlał przebiegu meczu - Liverpool był zdecydowanie gorszy. W drugiej połowie rezultat podwyższyli Nevland i Dempsey.

Ostatnie 10 minut to katastrofa dla Liverpoolu zwieńczona dwiema czerwonymi kartkami. Najpierw arbiter wyrzucił z boiska Degena, a dwie minuty później Carraghera. Sytuacja Liverpoolu nie jest komfortowa, a trener Benitez znowu nie może być pewny utrzymania swojej posady.

Zespół wygrał w lidze wprawdzie sześć meczów (w tym szlagier przeciwko Manchesterowi United), ale przegrał też pięć innych. "The Reds" odpadli już także z Pucharu Ligi Angielskiej, przegrywając z Arsenalem. W Lidze Mistrzów też nie jest różowo - dwie porażki i jedno zwycięstwo dają na razie trzecie miejsce w grupie E.

W najciekawszych spotkaniach Premier League Arsenal pokonał w znakomitym stylu lokalnego rywala 3:0. Ostatnie w tabeli Portsmouth rozgromiło Wigan 4:0. Taki sam wynik padł w meczu Chelsea z Boltonem.

Liga Championship - dwie bramki Rasiaka »