Lotos Gdynia: efektowna wygrana na inaugurację
15.10.2009
, aktualizacja: 15.10.2009 10:53
Po czterech meczach wyjazdowych koszykarki Lotosu Gdynia, po raz pierwszy w tym sezonie, zagrały przed własną publicznością. Mistrzynie Polski nie miały żadnych problemów z drużyną Utexu ROW Rybnik i wygrały wysoko 84:56. O wyniku przesądziła trzecia kwarta, którą gdynianki wygrały różnicą 22 punktów, czym skutecznie zniechęciły ambitnie dotychczas grające rybniczanki.
ZOBACZ TAKŻE
- Koszykówka: Lotos Gdynia na mistrzowskim kursie (19-10-09, 11:45)
- Terminarz rozgrywek Ekstraklasy i Euroligi (faza grupowa) sezon 2009/2010 (16-10-09, 12:15)
SERWISY
Wszystko o Lotosie Gdynia - tutaj »
Wyrównana walka trwała tylko do 15 minuty. Gdynianki nie mogły sobie poradzić z wysoką Devanei Hampton i trafiającą z dystansu Moniką Siborą. W efekcie w 15. minucie było tylko 29:27 dla Lotosu Gdynia. Wtedy jednak podopieczne Jacka Winnickiego przycisnęły w obronie, zagrały też skutecznie w ataku. Celny rzut za trzy punkty Oliwi Tomiałowicz równo z końcową syreną ustalił wynik do przerwy na 40:31 dla zespołu z Gdyni.
Trzecia kwarta to prawdziwy koncert gry gdynianek. Wychodziło im niemal wszystko, zarówno w ataku, jak i w obronie. Efekty przynosiła gra przez środek, gdzie Ivana Matovic wymuszała faule na Hampton i trafiała z wolnych, oraz gra przez obwód, skąd na rybnicki kosz spadła prawdziwa kanonada. Dwa razy za trzy trafiła Erin Phillips, raz Emilija Podrug i Shameka Christon.
Tym dwóm ostatnim zawodniczkom należy poświęcić parę słów. Amerykanka bardzo dobrze wkomponowała się w zespół i zagrała bardzo dobry mecz. Trafiając trzy "trójki" udowodniła, że jest to jej bardzo mocna broń, dała się też poznać jako bardzo dobra defensorka. Z każdym treningiem i z każdym meczem powinno być coraz lepiej i kibice w Gdyni już nie mogą się doczekać pojedynków z ligowymi potentatami.
Pochwalić też należy Emiliję Podrug, która jeszcze niedawno nie mogła ruszać ręką, a w meczu z Rybnikiem tą ręką pokazała kilka zagrań światowej klasy. Szczególnie widowiskowe były jej dwójkowe akcje z Magdaleną Leciejewską w końcówce trzeciej kwarty.
Efektowne asysty, skuteczna obrona, przechwyty, waleczność na tablicach - to była Emilija Podrug jaką w Gdyni chcą oglądać zawsze. Trzeba też jednak przyznać, że Chorwatka gra trochę nierówno, bo genialne zagrania przeplatane są prostymi błędami, ale jeśli tylko zdrowie będzie jej dopisywać, to Lotos będzie miał z niej spory pożytek.
Ostatecznie Lotos Gdynia pokonał Utex ROW Rybnik 84:56, ale stracił Elżbietę Mukosiej, która tuż przed końcem spotkania doznała kontuzji kolana. Jak bardzo jest to poważna kontuzja wykażą szczegółowe badania lekarskie.
Lotos Gdynia - Utex ROW Rybnik 84:56 (19:22, 21:9, 29:7, 15:18)
Lotos: Matovic 18, Phillips 15, Podrug 11, Christon 11, Tomiałowicz 9, Leciejewska 8, Pawlak 6, Sosnowska 2, Mukosiej 2, Jujka 2, Kaczmarska 0.
Wyrównana walka trwała tylko do 15 minuty. Gdynianki nie mogły sobie poradzić z wysoką Devanei Hampton i trafiającą z dystansu Moniką Siborą. W efekcie w 15. minucie było tylko 29:27 dla Lotosu Gdynia. Wtedy jednak podopieczne Jacka Winnickiego przycisnęły w obronie, zagrały też skutecznie w ataku. Celny rzut za trzy punkty Oliwi Tomiałowicz równo z końcową syreną ustalił wynik do przerwy na 40:31 dla zespołu z Gdyni.
Trzecia kwarta to prawdziwy koncert gry gdynianek. Wychodziło im niemal wszystko, zarówno w ataku, jak i w obronie. Efekty przynosiła gra przez środek, gdzie Ivana Matovic wymuszała faule na Hampton i trafiała z wolnych, oraz gra przez obwód, skąd na rybnicki kosz spadła prawdziwa kanonada. Dwa razy za trzy trafiła Erin Phillips, raz Emilija Podrug i Shameka Christon.
Tym dwóm ostatnim zawodniczkom należy poświęcić parę słów. Amerykanka bardzo dobrze wkomponowała się w zespół i zagrała bardzo dobry mecz. Trafiając trzy "trójki" udowodniła, że jest to jej bardzo mocna broń, dała się też poznać jako bardzo dobra defensorka. Z każdym treningiem i z każdym meczem powinno być coraz lepiej i kibice w Gdyni już nie mogą się doczekać pojedynków z ligowymi potentatami.
Pochwalić też należy Emiliję Podrug, która jeszcze niedawno nie mogła ruszać ręką, a w meczu z Rybnikiem tą ręką pokazała kilka zagrań światowej klasy. Szczególnie widowiskowe były jej dwójkowe akcje z Magdaleną Leciejewską w końcówce trzeciej kwarty.
Efektowne asysty, skuteczna obrona, przechwyty, waleczność na tablicach - to była Emilija Podrug jaką w Gdyni chcą oglądać zawsze. Trzeba też jednak przyznać, że Chorwatka gra trochę nierówno, bo genialne zagrania przeplatane są prostymi błędami, ale jeśli tylko zdrowie będzie jej dopisywać, to Lotos będzie miał z niej spory pożytek.
Ostatecznie Lotos Gdynia pokonał Utex ROW Rybnik 84:56, ale stracił Elżbietę Mukosiej, która tuż przed końcem spotkania doznała kontuzji kolana. Jak bardzo jest to poważna kontuzja wykażą szczegółowe badania lekarskie.
Lotos Gdynia - Utex ROW Rybnik 84:56 (19:22, 21:9, 29:7, 15:18)
Lotos: Matovic 18, Phillips 15, Podrug 11, Christon 11, Tomiałowicz 9, Leciejewska 8, Pawlak 6, Sosnowska 2, Mukosiej 2, Jujka 2, Kaczmarska 0.
-
09-02-2012 06:00
Siatkarze Farta pokażą jak się rozgrzać
-
09-02-2012 00:04
Marek Kardos: Zdobyliśmy ostatni punkt, to jest najcenniejsze
-
08-02-2012 23:53
Siatkówka. W Hiszpanii sześć setów i awans Tytana
-
08-02-2012 23:22
Nie będzie kibica. Ani futbolu. Nie będzie niczego
-
08-02-2012 23:16
Alpejski PŚ. Bode Miller, Soczi. Ale gdzie te piękne Rosjanki?
-
08-02-2012 23:09
Piłka ręczna. Z Lijewskim i Bieleckim do Final Four?
-
08-02-2012 22:41
Odejście Capello dzieli Anglików. Piłkarze są w szoku, kibice domagają się...
Najczęściej czytane
- 1.Petkodance to brak szacunku? Co w takim razie powiedzieć o toalecie na boisku? Przedziwne celebracje sportowców [wideo]
- 2.PŚ w biegach narciarskich. Kowalczyk pierwsza w Moskwie. "Jest mi teraz bardzo ciepło"
- 3.Sportowiec Tygodnia #3
- 4.Dziesięciu sportowców, którzy zmienili nazwisko
- 5.Sobota na żywo w Sport.pl. Biegnie Kowalczyk, skacze Stoch, grają ręczni
- 6.Który stadion jest wizytówką Euro 2012 w Polsce? PGE Arena czy Stadion Narodowy? [SONDAŻ]





więcej zdjęć