Sport.pl

Gwiazda HSV proponuje: Miroslav Klose, a nie Smolarek...

HSV Hamburg jednak nie dla Euzebiusza Smolarka? Ze Roberto, filar - z którego zdaniem bardzo liczą się w drużynie - namawia klub: - Postarajcie się o Miroslava Klose.
35-letni Brazylijczyk z ponad 300 spotkaniami w Bundeslidze, w Hamburgu jest kimś więcej niż ważnym pomocnikiem. Dziś to niemal grający asystent trenera Bruno Labbadi - kiedy podpisywał kontrakt na najbliższe dwa sezony ustalono, że ma być nie tylko piłkarzem HSV, ale również mentorem dla głównie młodych zawodników klubu.

Zdanie Ze Roberto jest w zespole niezwykle ważne. Czy na tyle, by zmienić plany klubu wobec Smolarka?

Polak był we wtorek w Hamburgu - przeszedł bez problemów testy medyczne, a teraz czeka na decyzję HSV dotyczącą ewentualnego kontraktu. Ma się to rozstrzygnąć w następnym tygodniu. Ze Roberto kandydatury Smolarka wprost nie komentuje. Ale tuż po jego testach w drużynie, zaczął namawiać, by klub spróbował pozyskać z Bayernu Monachium Miroslava Klose.

- Może powinniśmy właśnie jego sprowadzić? - zastanawia się w rozmowie z "Bildem". Przyznaje, że HSV musi znaleźć zawodnika tak dobrego, jak kontuzjowany przez najbliższe pół roku Paolo Guerrero. Konkretnie wskazuje na napastnika Bayernu. - W tym momencie jest tam czwartym napastnikiem. A chce jechać na mistrzostwa świata. Siedzenie na ławce nie jest dla niego dobre - mówi były piłkarz monachijczyków. - Moim celem jest mistrzostwo. I trzeba zrobić wszystko, by szans na to nie stracić - dodaje Roberto.

Czy to ukryta aluzja pod kątem Smolarka, który jest wielką niewiadomą? Forma Klose jest znana - nie zachwyca, ale też raczej nie zawiedzie. Smolarek może zaskoczyć, ale może też okazać się niewypałem.

Czy Bayern byłby skłonny wypożyczyć Klose? HSV szuka napastnika prawdopodobnie do czasu zimowego okienka transferowego. Dotąd Klose będzie miał niewielkie szanse na regularną i częstą grę w Bayernie. Ostatnio jest pechowcem. Przed sezonem leczył uraz, więc rozgrywki zaczął tylko jako rezerwowy. Później wrócił na boisko, ale dwa tygodnie temu znów musiał przerwać treningi po kontuzji kostki.

Wrócił do gry we wtorek wieczorem, kiedy Bayern w Pucharze Niemiec pokonał 5:0 II-ligowy Oberhausen. Klose zaliczył asystę przy jednej z bramek. Ale tego dnia monachijczycy grali w rezerwowym zestawieniu - wystawiony był też m.in. Luca Toni, dla którego brakuje miejsca w podstawowym składzie i zimą może przenieść się do Anglii. Ten mecz pokazał, na kogo bardziej stawia trener Louis van Gaal.

Bogactwo monachijczyków wśród napastników, jest ogromne. Duet Toni-Klose, który miał straszyć rywali w ub. sezonie, teraz ma szanse na kilka minut w meczu. Van Gaal - zwolennik młodych graczy - coraz odważniej stawia na 20-latka Thomasa Mullera, który we wtorek znów zaliczył bramkę. A na swoje minuty czeka też Mario Gomez sprowadzony za 30 mln euro.

"Smolarek w szatni milczy, a na boisku go pełno" - trener z HSV »