Sport.pl

EuroBasket 2009. Pięciu wspaniałych

MVP turnieju Pau Gasol, a także złoty medalista Rudy Fernandez, reprezentant pokonanej w finale Serbii Milos Teodosić oraz Słoweniec Erazem Lorbek i Grek Vasileios Spanoulis zostali wybrani do pierwszej piątki turnieju. To najlepsi koszykarze polskiego EuroBasketu.
Pau Gasol (Hiszpania) - środkowy

Średnia punktów - 18,7; Średnia zbiórek - 8,3; Średnia asyst - 1,2

Dla MVP EuroBasketu nie mogło zbraknąć miejsca w pierwszej piątce turnieju. 29-letni środkowy zdominował imprezę w Polsce. Gasol z powodu kontuzji palca stracił cały okres przygotowawczy, nie zagrał w żadnym sparingu, dopiero w trakcie turnieju odzyskiwał wielką formę. Z meczu na mecz coraz bardziej dominował pod koszem - nie miał sobie równych. Więcej o Gasolu TUTAJ&NBP;»

Erazem Lorbek (Słowenia) - wysoki skrzydłowy

Średnia punktów - 16,4; Średnia zbiórek - 7,4; Średnia asyst - 2,3

Zawodnik CSKA Moskwa rozegrał wielki turniej. Wspólnie z rozgrywającym FC Barcelony Jaką Lakoviciem poprowadził Słowenię do historycznego 4. miejsca. W zespole Jure Zdovca pod nieobecność kontuzjowanego kapitana Matjaza Smodisa pełnił niesamowicie ważną rolę. Szybki, sprawny, wysoki, nie boi się wejść pod kosz, potrafi zaskoczyć rzutem z dystansu - nie było na niego mocnych.

Rudy Fernandez (Hiszpania) - skrzydłowy

Średnia punktów -13,6; Średnia zbiórek - 3,5; Średnia asyst 2,1

Jego osiągnięcia statystyczne na kolana nie powalają, ale w złotej hiszpańskiej ekipie pełni niesłychanie ważną rolę. Fernandez na EuroBasket przyjechał kontuzjowany, nie zagrał w pierwszym meczu z Serbią, ale gdy wrócił do gry zachwycał - nie tylko niesamowitymi rzutami z dystansu czy efektownym wsadami w kontrze. Robił wiele małych rzeczy, których statystyki nie uwzględniają. Pilnował czołowych strzelców rywala, wyprowadzał ich z równowagi, świetnie bronił i był jednym z motorów napędowych pędzącego po mistrzostwo hiszpańskiego walca.

Vasileios Spanoulis (Grecja) - rzucający

Średnia punktów - 14,1; Średnia zbiórek - 2,7; Średnia asyst - 4,2

Bez niego Grecy z EuroBasketu medalu by nie przywieźli. Choć w ostatnich meczach rywale lepiej go pilnowali, to i tak w ważnych momentach nie zawodził. W ćwierćfinale z Turcją mimo strat w samej końcówce, swoimi rzutami zapewnił Grekom awans dalej. Szybki, dobrze czuje się z piłką, gdy ma pół centymetra wolnego miejsca na obwodzie bombarduje kosz trójkami.

Milos Teodosić (Serbia) - rozgrywający

Średnia punktów - 14,1; Średnia zbiórek - 2,6; Średnia asyst - 5,2

Objawienie mistrzostw. Ten wydawałoby się nieopierzony młokos dyrygował grą Serbii jak doświadczony generał. Swój największy mecz rozegrał w półfinale ze Słowenią. Przez pół spotkania niewidoczny, błysnął w czwartej kwarcie i dogrywce. Rzucił wtedy 24 ze swoich rekordowych 32 punktów i dał młodziutkiej reprezentacji Serbii (średnia wieku nieco ponad 22 lata) awans do finału. W meczu o złoto do powiedzenia wiele nie miał, jak cała jego drużyna. Ale jego wielkie lata jeszcze nadejdą.

Mistrzostwo może Hiszpanii pomóc w zdobyciu Igrzysk »


Więcej o: