Sport.pl

EuroBasket 2009. Polski finał o ćwierćfinał

Wygrana albo śmierć - polscy koszykarze grają w środę w Łodzi o ćwierćfinał EuroBasketu z mistrzem świata Hiszpanią. Transmisja w TVP 2 o 18.15. Relacja ze spotkania z czuba i na żywo na Sport.pl od godziny 18.00.
Amerykanie mówią o takich meczach "do or die", czyli wygraj albo umieraj. Sytuacja przed ostatnią kolejką drugiej fazy mistrzostw jest prosta - zwycięstwo Polski oznacza pierwszy od 12 lat awans do najlepszej ósemki mistrzostw Europy i zarazem sensacyjne odpadnięcie największego faworyta imprezy. Porażka sprawi, że biało-czerwoni zajmą miejsca 9-13, nie awansują na przyszłoroczne mistrzostwa świata, a do EuroBasketu 2011 na Litwie będą musieli przedzierać się przez eliminacje.

Studio EuroBasket: Jak poradzić sobie z Hiszpanią bez Logana?


To wielki mecz dla drużyny Mulego Katzurina i całej polskiej koszykówki. Racjonalnych przesłanek do wygranej Polaków nie ma - w coraz gorszym stylu przegrali trzy mecze z rzędu: z Turcją, Serbią i ze Słowenią. - Jeśli w zwycięstwo wierzyć będą zawodnicy, kibice, wszyscy, to możemy dać radę Hiszpanom - mówi jednak trener Polski Muli Katzurin.

Wiara czyni cuda, a te na wyczerpującym turnieju, jakim jest EuroBasket, są możliwe. Jeśli po słabych meczach odrodzi się Maciej Lampe, jeśli odważne deklaracje na czyny zamieni Marcin Gortat, jeśli trafiać tak jak we Wrocławiu zaczną David Logan i Michał Ignerski, to Polska będzie z Hiszpanią walczyć. - Musimy dodać od siebie coś ekstra, żeby pokonać Hiszpanię - przyznał Katzurin.

Polacy muszą zagrać jeszcze lepiej niż w swoim ostatnim meczu z Hiszpanią. Trzy tygodnie temu w ostatnim sparingu przed EuroBasketem w Saragossie znakomicie trafiali za trzy (13/25), podjęli walkę w obronie, nie pozwolili rywalom na szybką grę i jeszcze dwie minuty przed końcem prowadzili 79:76. Przegrali jednak 83:88.

Jak pokonać Hiszpanów, pokazali już Serbowie oraz Turcy. Pierwsi pokonali w Warszawie mistrzów świata 66:57 dzięki świetnej obronie, a drudzy zwyciężyli 63:60 w Łodzi, bo zdobywali punkty po zbiórkach ofensywnych i mieli dobrze zorganizowany atak.

Sęk w tym, że obrona, punkty z ponowienia akcji i atak pozycyjny to słabe strony Polaków. Biało-czerwonym, którzy z Litwą i Bułgarią wygrali dzięki skuteczności, zbiórkom i szybkim atakom, nie udaje się poprawić kiepskiej organizacji gry w trakcie turnieju. - Będziemy robić to samo co do tej pory. Będziemy walczyć, mam nadzieję, że z lepszym efektem - przyznaje Szymon Szewczyk.

Hiszpanie zaczynają się rozkręcać. - Dla mnie to najlepszy zespół w turnieju, nawet jeśli na początku miał problemy i nie wygrywał - mówi Katzurin. W poniedziałek Hiszpania w wygranej 84:70 z Litwą momentami wznosiła się na mistrzowski poziom. - Wciąż czujemy się jak faworyci - stwierdził mistrz NBA z Los Angeles Lakers Pau Gasol.

Hiszpanie mają nad Polską przewagę w każdym elemencie: doświadczeniu, indywidualnych umiejętnościach zawodników, wśród podkoszowych i strzelców. Słabszy punkt to pozycja rozgrywającego, gdzie 19-letni Ricky Rubio gra nierówno, podobnie jak jego zmiennicy. Ale to wciąż euroligowy poziom.

- Chciałbym zagrać w finale z Hiszpanią. Jeśli wtedy ich pobijemy, będzie ich najbardziej bolało - mówił przed turniejem Gortat. Taki scenariusz nie jest już możliwy, ale jeśli Polska wzniesie się na wyżyny i upokorzy Hiszpanów na tym etapie turnieju, sprawi największą niespodziankę EuroBasketu.

Więcej o ME koszykarzy w specjalnym serwisie Sport.pl EuroBasket 2009


Wiesz wszystko o Allenie Iversonie? Wygraj nagrody »

Więcej o: