Sport.pl

EuroBasket 2009. Polska nie zdaje egzaminu przed Euro 2012?

- Nieskuteczność, brak elastyczności i pogarda dla języka angielskiego wśród polskich gospodarzy turnieju EuroBasket 2009 powinny zapalić czerwone światło przed piłkarskim Euro 2012, które ma się tutaj odbyć - pisze korespondent dziennika ?Haaretz?, najstarszej i najbardziej opiniotwórczej gazety w Izraelu. To już kolejny krytyczny głos pod adresem organizatorów turnieju. Relacja na żywo z meczu Polska-Litwa na Sport.pl i Zczuba.pl od 18.
Zobacz jak wygrali Polacy - Zczuba.tv  »

Gazeta relacjonuje występy swojej drużyny narodowej, która gra w grupie A w Poznaniu. W poniedziałek w pierwszym meczu turnieju Izraelczycy przegrali zaledwie siedmioma punktami z dużo silniejszą Chorwacją. Media zajęły się jednak nie tylko sportem.

Oprócz relacji z meczu powstał spory artykuł o organizacji turnieju przez Polaków. "Haaretz" krytykuje szczególnie słabą znajomość języka angielskiego w stolicy wielkopolski i brak informacji dla turystów, którzy przybyli oglądać koszykarzy swoich narodowych ekip. - Nawet Francuzi, którzy zadeklarowali kulturową wojnę przeciwko Amerykanizacji, są przed Polakami - czytamy o stosunku miejscowych do języka angielskiego.

Dziennikarz przyznaje jednak, że wielu mieszkańców dobrze zna język niemiecki, co jest zrozumiałe z powodu historii tego rejonu - zabory, a później zajęcie terenów przez Trzecią Rzeszę. Jednak przyjezdny, który nie zna polskiego, ani niemieckiego nie może liczyć na szybką pomoc w mieście, bo po prostu jest nierozumiany.

- Nie ma żadnych flag, imprez towarzyszących i billboardów - krytykuje słabą promocje koszykarskiej imprezy izraelski dziennik. EuroBasket to największe po piłkarskich mistrzostwach Europy sportowe wydarzenie na starym kontynencie, a tymczasem można odnieść wrażenie, że jest to impreza prowincjonalna.

Kilku Poznaniaków wypowiedziało się dla gazety i twierdzą oni, że boom na kosza miał miejsce w latach 90-tych. Teraz wszyscy żyją piłką nożną. Poza tym przyznają, że organizatorzy EuroBasketu skupili się raczej na promocji decydującej fazy turnieju, która odbędzie się w Katowicach. Zmagania grupowe w poszczególnych miastach są tylko dodatkiem.

- Trudno sobie wyobrazić by UEFA była zadowolona ze sposobu obsługiwania EuroBasketu przez polskie miasta - pisze izraelski reporter. A czasu na przygotowanie do piłkarskich mistrzostw jest coraz mniej. Pierwszego sprawdzianu w opinii zagranicznych gości, na razie Polska nie zdaje.

Krytyka zaczęła się już w niedzielę

Pierwsza wpadka organizacyjna miała miejsce już dzień przed turniejem. W Gdańsku trenujący w hali Olivia Niemcy poprosili o lód (używany nie tylko do schłodzenia napojów, ale przede wszystkim jako rodzaj opatrunku na przeciążone stawy koszykarzy). Okazało się, że kostkarka do lodu w hali jest, ale się zepsuła. Jeden z wolontariuszy dostał zadanie: - Masz tu worek na śmieci i biegnij po lód do McDonalda.

Miażdżąca ocena eksperta

W poniedziałek przebywający w Warszawie szanowany brytyjski dziennikarz koszykarski Mark Woods ostro krytykował organizację imprezy w stolicy. Fragment jego blogowego wpisu trafił do jednego z najpopularniejszych serwisów amerykańskich Hoopshype. Słaba organizacja, brak jakiejkolwiek promocji w stolicy, kiepska kondycja hali na Torwarze. To fragment tekstu Woodsa.

Specjalny serwis Sport.pl - o EuroBasket 2009 »


Więcej o: