Sport.pl

BBC Sport: Giancarlo Fisichella blisko Ferrari

Kierowca Force India Giancarlo Fisichella ma podczas Grand Prix Włoch wystartować w barwach zespołu Ferrari. Brytyjska telewizja BBC Sport uzyskała potwierdzenie takiej informacji od osoby blisko związanej z włoską stajnią. Decyzja ma zostać ogłoszona we wtorek.
Fisico: Mogłem wygrać, gdyby nie KERS  »

Według telewizji BBC Fisichella ma przejąć bolid od swojego rodaka Włocha Luki Badoera, kierowcy testowego Ferrari, który zastępuje kontuzjowanego Felipe Massę. Badoer spisuje się jednak fatalnie, był najwolniejszy w stawce w ostatnich dwóch wyścigach.

Sam Fisichella podczas udanego weekendu w Belgii powtarzał w wywiadach telewizyjnych, że jego wielkim marzeniem jest start włoskim Ferrari. Menedżer kierowcy Enrico Zanarini szybko jednak ostudził atmosferę. - Z nikim nie jesteśmy w kontakcie. Jesteśmy w fantastycznym zespole ze wspaniałym samochodem na wyścig w Monzy, bo jeśli samochód jest szybki tutaj, to będzie też szybki tam - powiedział. Z kolei szef zespołu Force India Andy Stevenson dodał, że możliwe jest pojawienie się w jego ekipie innego kierowcy podczas Grand Prix Włoch. Wypożyczonego Fisichellę mógłby zastąpić testowy kierowca Vitantonio Liuzzi.

Ferrari bardzo chciałoby wystawić w swoim rodzinnym Grand Prix szybkiego włoskiego kierowcę, który mógłby dać stajni historyczne zwycięstwo - od dłuższego czasu team nie miał w składzie rodaka zdolnego wygrywać wyścigi. Dyrektor Stefano Domenicali potwierdził, że we wtorek zostaną przedstawione plany Ferrari na kilka najbliższych wyścigów.

Na pewno do startu nie będzie gotowy Massa, którego podczas kwalifikacji na Węgrzech uderzyła w kask śruba z innego bolidu. Plotki głoszą, że Brazylijczyk może wrócić do jazdy dopiero przed ostatnim wyścigiem sezonu, ale bardziej prawdopodobne jest, że zobaczymy go na torze dopiero w przyszłym roku.

Wypożyczenie Fisichelli byłoby idealnym posunięciem Ferrari. 36-latek jest doświadczonym kierowcą, który w przeciwieństwie do Badoera cały czas bierze udział w wyścigach. Zaskoczył formą podczas ostatniego Grand Prix Belgii. Najpierw w sobotę zdobył sensacyjne pole position, a w niedzielę podczas wyścigu wywalczył pierwsze punkty w historii Force India. Przegrał jedynie z Kimi Raikkonenem z Ferrari.

GP Belgii: Raikkonen wygrał - Robert Kubica czwarty »


Spróbuj swoich sił na torze - zagraj! »


Więcej o: