Sport.pl

Trener Catanii broni Błażeja Augustyna

PRZEGLĄD PRASY: - Drugą bramkę straciliśmy po uderzeniu z rzutu wolnego, więc nie miało większego znaczenia to, czy graliśmy w dziesiątkę, czy nie. Owszem, byliśmy zmęczeni grą w osłabieniu, byłoby nam łatwiej, gdyby Augustyn nie wyleciał z boiska, ale nie przesadzajmy - przekonuje w "Dzienniku" trener Catanii, Gianluca Atzori
Zobacz nieudany debiut na Zczuba.tv »

21-letni obrońca Błażej Augustyn zadebiutował w Serie A już w pierwszej kolejce nowego sezonu. Jego Catania przegrała z Sampdorią 1:2, a Polak wyleciał w drugiej połowie meczu z boiska. Na pierwszą zasłużył sobie jeszcze przed przerwą.

Po meczu skrytykowali go prawie wszyscy: prasa ("La Gazzetta dello Sport" napisała: "Koszmar"), kibice, a nawet niektórzy koledzy z drużyny. Znalazł się jednak ktoś, kto wystąpił w jego obronie. Trener Sycylijczyków powiedział: - Zbyt surowo ocenia się debiut Polaka w Serie A.

- Drugą bramkę straciliśmy po uderzeniu z rzutu wolnego, więc nie miało większego znaczenia to, czy graliśmy w dziesiątkę, czy nie. Owszem, byliśmy zmęczeni grą w osłabieniu, byłoby nam łatwiej, gdyby Augustyn nie wyleciał z boiska, ale nie przesadzajmy - przekonuje Atzori.

- Augustyn bardzo pozytywnie zaskoczył mnie na zgrupowaniu swoimi chęciami, silnym charakterem, werwą. Nie przez przypadek postawiłem na niego w meczu Pucharu Włoch i potem w pierwszej kolejce Serie A - przekonuje Atzori. - Gra przeciwko Sampdorii była szczególnie trudnym egzaminem. Dla mnie i dla Błażeja nie poszedł on najlepiej Będzie czas się poprawić - uspokaja trener.



Więcej o: