Sport.pl

F1: Vettelowi zabraknie silników? Renault przeprasza

Sebastian Vettel zakończył wyścig o Grand Prix Europy już na 24 okrążeniu, czyli nie osiągnął nawet połowy dystansu, ponieważ w jego RB5 zastrajkował założony w sobotę rano świeżutki motor Renault. Była to zresztą druga awaria silnika Renault w samochodzie Niemca w trakcie weekendu w Walencji. Do końca sezonu zostały mu już tylko dwa silniki. Czy to koniec szans na tytuł?
- Końcówka sezonu będzie dla Sebastiana ciężka z powodu limitu dostępnych agregatów - mówi Fabrice Lom, który z ramienia Reanult nadzoruje dostawę silników dla Red Bull Racing. Jeżeli konieczne okaże się skorzystanie z dodatkowego silnika, Vettel musi się liczyć z kara cofnięcia o dziesięć pozycji na starcie.

Wprawdzie Niemiec nie miał szans na zdobycie w Walencji punktów, ponieważ pierwszy pit stop wykonał na raty (zawiodła końcówka maszyny tankującej - przyp. red.), ale silnikowe kłopoty mogą wpłynąć na losy Vettela w walce o mistrzostwo świata.

Jednostka napędowa, która wczoraj uległa awarii, była już szóstą, z dozwolonej regulaminem puli, liczącej osiem agregatów. Oznacza to, że pozostałe sześć wyścigów Sebastian musi przejechać na dwóch motorach, co może się okazać trudne, zwłaszcza, że kolejne dwa wyścigi odbędą się w Spa i Monza, czyli na torach, które mocno obciążają silniki.

Biorąc pod uwagę to, że Vettel traci do liderującego w generalce Jensona Buttona aż 25 punktów, jego położenie nie jest do pozazdroszczenia. reanult oficjalnie przeprosiło Red Bulla za problemy w Valencii.

GP Europy: Kubica znów z punktem. Inżynierowie BMW wreszcie się postarali
Więcej informacji ze świata F1 - znajdziesz na F1.pl >


Sprawdź się za kierownicą bolidu - zagraj »


Więcej o: