Sport.pl

Berlin 2009. "Sir" Usain Bolt mógł pobiec poniżej 19 sekund?

- Nie zaszkodzi spróbować. Jeśli królowa Elżbieta mianuje mnie, to z przyjemnością przyjmę tytuł Sir Usain Bolt. To byłoby miłe. Chcę stać się legendą - powiedział po wygranym biegu i pobiciu rekordu świata (19,19 sek) Jamajczyk Usain Bolt. Angielskie media zauważają, że gdyby nie wiatr wiejący w twarz Boltowi, to Jamajczyk mógłby zbliżyć się do magicznej granicy 19 sekund.
Zobacz fenomenalny rekord Bolta - Z czuba.tv »

Usain Bolt na metę wyścigu na 200 m przybiegł w czasie 19,19 i o 0,11 sekundy poprawił swój własny rekord świata ustanowiony równo rok temu w Pekinie. Wcześniej Bolt ustanowił rekord świata w biegu na 100 m. Po zawodach nie krył zadowolenia.

- Pomyślałem, że nie zaszkodzi spróbować. Jeżeli królowa Elżbieta mianuje mnie, to z przyjemnością przyjmę tytuł: Sir Usain Bolt. To byłoby miłe. Robię wszystko, by stać się legendą - powiedział zaraz po zakończeniu rekordowego biegu na 200 m Jamajczyk.

Jak zauważa angielski "The Times" Usain Bolt bił w czwartek rekord świata w warunkach nie do końca idealnych, bowiem lekko wiało mu w twarz.

- To niesamowite, ale Boltowi wiało lekko w twarz. Czy przy lepszych warunkach padłaby mityczna granica 19 sekund? - zastanawiają się angielscy dziennikarze.

Sam sprinter nie chce nakładać sobie żadnych ograniczeń.

- Nie wiem, jakie są granice w biegu na 200 m. Nie chcę określać sobie żadnych barier - mówił Bolt.

Przed finałowym biegiem Jamajczyk paradował w koszulce z napisem "Ich bin ein Berlino ("jestem Berlino" - tak nazywa się maskotka mistrzostw), rozluźniał się grając na konsoli oraz wygłupiał się wraz z maskotką mistrzostw.

Po fantastycznym występie Bolt zachowywał się już bardziej poważnie.

- Zdecydowanie pokazałem wszystkim, że moje rekordy z Pekinu nie były przypadkowe. Dałem z siebie wszystko i teraz chyba nie będę mógł chodzić przez kolejny dzień - dodał Bolt.

Były rekordzista 200 m Michael Johnson poproszony o skomentowanie biegu Jamajczyka powiedział:

- Kiedy ja wygrywałem wyścigi, nikt nie stał i nie cieszył się w taki sposób. Nie mogłem więc w pełni wygrać, a porażka była jak najbardziej możliwa. Teraz ludzie uwielbiają Bolta i jego dominację. Żadne inne zawody nie są tak gorącym towarem, jak biegi z Boltem. Wiadomo było, że tak będzie również w Berlinie. Jedyną niewiadomą był czas - opowiadał Johnson.

Ostatni w biegu na 100 m Darvis Patton starał się po czwartkowym rekordzie określić Bolta.

- To tak, jakby Jamajczyk był postacią z gier komputerowych. Tylko, że stworzoną dzięki specjalnym kodom. Właśnie tak dobry jest Bolt - powiedział Patton.

Specjalny serwis MŚ Berlin 2009 »