Sport.pl

Wystartowała angielska Premier League

Pierwszy raz od lat największe angielskie kluby odpuściły transferową walkę o piłkarzy. W Europie przegrywały z Realem Madryt, w kraju z Manchesterem City. Czy podobnie będzie na boisku?
Wyniki, strzelcy bramek, tabela 1. kolejki »

Liga z najnowocześniejszymi i najbezpieczniejszymi stadionami, na których grają najlepsi piłkarze świata. Liga bogata, zapewniająca gigantyczną popularność nawet na krańcach świata. Liga, której przedstawiciele zdominowali Ligę Mistrzów, czyli najważniejszy klubowy turniej na świecie.

Takich laurek dorobiła się Premier League w ostatnich latach. Zasłużenie, ale liczba pochwał sprawiła, że pyszni Anglicy przestali zauważać, że futbol nie kończy się na wjeździe do tunelu pod kanałem La Manche.

W maju przypomniała im o tym Barcelona, nie dając szans Manchesterowi United w finale LM. Od czerwca intensywną kurację prowadzi prezes Realu Florentino Perez.

Hiszpan najpierw zabrał Anglikom Cristiano Ronaldo. Znienawidzoną poza połową Manchesteru, ale jednak największą gwiazdę ligi. Kilka tygodni temu do Portugalczyka dołączył Xabi Alonso z Liverpoolu, prawdopodobnie najważniejszy po Stevenie Gerrardzie piłkarz wicemistrza. Dwóch wielkich piłkarzy, których nikt z Manchesteru i Liverpoolu nie wypychał, zrobiło wszystko, by przeprowadzić się do Madrytu. Szok. Przecież w ostatnich latach, to angielscy władcy decydowali, kto będzie miał zaszczyt występować na położonych między Dover a Carlisle boiskach. Choć MU i Chelsea chciały ściągnąć Francka Ribery'ego, Francuz został w Bayernie. I zapowiedział, że jeśli gdzieś się z Monachium ruszy, to tylko do Madrytu. Pewnie dobrze wiedział, że 100 mln euro, które chce za niego Bayern, to za dużo dla każdego z angielskiej wielkiej czwórki.

Ale nie dla Manchesteru City. Sponsorujący klub szejkowie całe lato budowali drużynę zdolną podbić Anglię, a potem LM. Osłabili MU (Tevez) i Arsenal (Adebayor i Toure) oraz przeszkodzili w budowaniu drużyny Liverpoolowi, wygrywając rywalizację o Garetha Barry'ego z Aston Villi. W sumie na nowych piłkarzy wydali prawie 100 mln funtów, ale nadal mało kto wierzy, że uda im się rozbić wielką czwórkę. Powodów jest kilka. Choć wszyscy przyzwyczaili się, że miłość piłkarzy do klubów zależna jest od wielkości pensji, w City przekroczono wszelkie granice.

Alex Ferguson ujawnił, że tuż przed transferem do MC Emmanuel Adebayor i jego agent wydzwaniali na Old Trafford i Stamford Bridge, by jeszcze raz zapytać, czy aby nie potrzebują piłkarza, który w dwóch ostatnich sezonach strzelił dla Arsenalu 46 goli. Nie potrzebowali, reprezentant Togo z ciężkim sercem dołączył więc do szalonego projektu szejków.

W bandzie najemników sprowadzonych na City of Manchester Stadium trudno znaleźć lidera, jakimi są Steven Gerrard, John Terry czy Rio Ferdinand. Przywódcy brakuje też na ławce trenerskiej. Za czasów Marka Hughesa reprezentacja Walii zamieniła się w klub balangowiczów imprezujących przed meczami i po nich. W Manchesterze młody szkoleniowiec nie radził sobie z kaprysami Robinho. Dziś gwiazd i problemów mu przybyło.

Innych klubów zdolnych wkroczyć do Ligi Mistrzów nie widać. Walczące o czwarte miejsce od lat Aston Villa, Everton i Tottenham latem swoich szans nie zwiększyły.

Może więc MU, Liverpool i Arsenal kolejny raz odeprą atak klubów głodnych ligomistrzowych pieniędzy. Tylko czy to nie będzie oznaczało, że następny mistrz Anglii będzie słaby?

Rusza Premier League! MU, Chelsea, L'pool, Arsenal? A może City?
Na początek 6 goli Arsenalu >


Pięć największych transferów

Carlos TevezMedia Sports InvestmentsManchester City35*
Emmanuel AdebayorArsenalManchester City29
Alberto AquilaniRomaLiverpool23
Roque Santa CruzBlackburn RoversManchester City21,2
Jurij ŻyrkowCSKA MoskwaChelsea21
*mln funtów

Kto po mistrzostwo?

Chelsea

Typ Paddy Powera: 2,88*

Żaden klub nie ma tak silnej kadry na boisku i poza nim. O wpływie piłkarzy na politykę klubu krążą legendy. Przekonał się o tym zwolniony na początku roku Luiz Felipe Scolari, który nie potrafił dogadać się z Terrym, Lampardem i Drogbą. Następca Brazylijczyka Guus Hiddink opanował grupę trzymającą władzę na Stamford Bridge i zdobył Puchar Anglii. Dziś od tego zależy sukces Carlo Ancelottiego. Szanse na mistrzostwo Chelsea osłabia rozgrywany na przełomie stycznia i lutego Puchar Narodów Afryki. Na kilka tygodni wyjadą Michael Essien, Didier Drogba, Salomon Kalou i John Obi Mikel.

Manchester United

Typ Paddy Powera: 3,4

Miejsce na koniec sezonu pokaże, ile dla drużyny znaczył Cristiano Ronaldo. Trener Alex Ferguson twierdzi, że portugalskiego superstrzelca zastąpi Wayne Rooney, więcej zależało też będzie od Dymitara Berbatowa. Eksperci szanse MU widzą w rotacji, którą Ferguson doprowadził do perfekcji. Dzięki niej nawet piłkarze głębokich rezerw mogą liczyć na kilka występów w sezonie, a gwiazdy na odpoczynek. Tylko czy to wystarczy, by zostać pierwszą angielską drużyną, która zdobyła cztery mistrzostwa z rzędu?

Liverpool

Typ Paddy Powera: 4,5

W poprzednim sezonie do mistrzostwa w drużynie Rafy Beniteza zabrakło czterech punktów. Latem Hiszpan sprowadził Alberto Aquilaniego z Romy i Glena Johnsona z Portsmouth. Pierwszy zastępowanie Xabiego Alonso zacznie dopiero za kilka tygodni, gdy wyleczy kontuzję kostki. Drugi wyleciał kilka lat temu z Chelsea z powodów dyscyplinarnych. Nadzieja na pierwsze mistrzostwo od 20 lat znów opiera się więc na Stevenie Gerrardzie i Fernando Torresie.

Arsenal

Typ Paddy Powera: 7

Kolejny raz Arsene Wenger nie szalał na rynku transferowym. Zakupy skończył po sprowadzeniu za 10 mln funtów belgijskiego stopera Thomasa Vermaelena. Gdy stracił Adebayora i Toure, upierał się, że jego młodzież wzmocniona powracającymi po kontuzji Eduardo i Rosickym jest w stanie rywalizować o mistrzostwo. Rosicky już doznał kolejnego urazu, a młodzi w ostatnich latach wielokrotnie Francuza zawodzili.

* za jednego postawionego

Liczby

41

goli w 104 meczach strzelili w poprzednim sezonie dla MU Cristiano Ronaldo i Carlos Tevez. Ich następcy Luis Antonio Valencia i Michael Owen w 66 meczach trafili 13 razy

5

trenerów w ostatnich dwóch latach pracowało w Chelsea