Sport.pl

TENIS. Turniej WTA w Los Angeles. Porażki sióstr Radwańskich

Agnieszka przegrała z Soraną Cirsteą, a Urszula nie dała rady pokonać bardzo słabo serwującej Marii Szarapowej
Jednego gema w dwóch poprzednich meczach ze starszą z sióstr Radwańskich ugrała Rumunka Cirstea (WTA 28.). W 2008 r. w Stambule doznała kompromitującej porażki 0:6, 0:6, a ledwie tydzień temu w amerykańskim Stanford została rozbita przez Polkę 0:6, 1:6. Dlatego piątkowy wieczór w Los Angeles był dla Radwańskiej (WTA 13.) jak zimny prysznic. Cirstea zrewanżowała się, zwyciężając po zaciętym meczu 7:6 (7-4), 1:6, 7:5. Agnieszka ósmy raz w tym sezonie grała o półfinał imprezy WTA i ósmy raz przegrała.

- Nie ma co ukrywać, że zagrała słabo - ocenia Victor Archutowski, menedżer tenisistki. - Była faworytką i powinna wygrać w dwóch setach, ale w pierwszej partii nie była sobą, nie potrafiła wykorzystać prowadzenia. Chyba zdecydowały nerwy. Wiedziała, że powinna zwyciężyć łatwo, bo tak wynikało z ostatnich pojedynków z Cirsteą, ale Rumunka stawiała zaciekły opór, zagrała bardzo dobrze, zaczęła też świetnie serwować. Kobiecy tenis taki właśnie jest, że można przejść metamorfozę w jeden tydzień. Stąd brały się błędy Agnieszki i kłopoty z zagraniami rywalki - dodaje Archutowski.

Nerwy chyba rzeczywiście były decydujące, bo w końcówce, gdy Agnieszka poprosiła o tzw. coaching, trener Robert Radwański mówił do córki: - Spokojnie, to wszystko nerwy. Nic się przecież nie stanie, jak przegrasz. Staraj się grać mocno pod nogi. - Ale ona za dobrze returnuje - odparła zrezygnowana Agnieszka i kilka chwil później schodziła z kortu pokonana.

W nocy z piątku na sobotę 4:6, 5:7 z Marią Szarapową (WTA 61.) przegrała też w ćwierćfinale 18-letnia siostra Agnieszki Urszula (WTA 71.). Polka w drugim secie prowadziła 5:3 i serwowała, ale mimo pomocy Rosjanki (13 podwójnych pomyłek serwisowych), dała się dogonić. Popełniła zdecydowanie za dużo błędów, zwłaszcza przy podaniu i z forhendu. - Ula jest na innym poziomie. Pamiętajmy, że ma 18 lat. Przed nią jeszcze wiele meczów z Szarapową. Przegrała, ale ćwierćfinał turnieju z pulą nagród 700 tys. dol. to dla niej świetny wynik. Nie można oceniać tej porażki tak jak Agnieszki. Ula zagrała dobry turniej, Agnieszka nieco rozczarowała - powiedział Sport.pl Archutowski.

Obie pogromczynie Polek Los Angeles nie podbiły. Cirstea przegrała z Samanthą Stosur, a Szarapowa z Flavią Pennettą.

Siostry Radwańskie w tym tygodniu grają w bardzo mocno obsadzonym turnieju w Cincinnati (pula nagród 2 mln dol.), w którym nie brakuje nikogo z pierwszej dziesiątki. Urszula z mamą Martą była już w niedzielę w Ohio, bo miała grać w eliminacjach. Agnieszka jest rozstawiona z nr. 13 i w I rundzie zmierzy się z Japonką Ai Sugiyamą (WTA 76.), którą w dwóch setach pokonała w Los Angeles.

Wielkoszlemowy US Open rusza 31 sierpnia.

Radwańska nie wykorzystuje swojego potencjału - czytaj tutaj »


Więcej o: