Sport.pl

Qyntel Woods zostaje w Polsce!

Najlepszy koszykarz ligi polskiej, Amerykanin Qyntel Woods, przedłużył kontrakt z Asseco Prokom Gdynia i jeszcze przez rok będzie czarował kibiców w Polsce
Polskie obywatelstwo Logana »

W naszej lidze jeszcze nie było takiego gracza. Woods trafił do Prokomu w trybie awaryjnym, w trakcie poprzedniego sezonu. Amerykanin miał wcześniej kłopoty dyscyplinarne w Grecji (został wyrzucony za palenie marihuany) i we Włoszech (opuszczał treningi). Także w USA, kiedy grał w NBA, znany był na równi z wielkiego talentu, jak i licznych wyskoków - m.in. organizował walki psów, brał udział w bójkach w klubach nocnych. Mimo to Prokom zaryzykował, dał mu szansę i był to strzał w dziesiątkę. Z Woodsem nie było żadnych problemów, a Amerykanin szybko został gwiazdą ligi. To dla niego do hal przychodziło wielu kibiców, nawet takich, którzy wcześniej tylko sporadycznie pojawiali się na meczach koszykówki. Ogromną klasę Woods potwierdził zwłaszcza w finale z Turowem Zgorzelec. Amerykanin był fantastyczny, jeszcze żaden koszykarz w historii ligi nie zdominował tak rywalizacji w finale. Woods został oczywiście wybrany MVP finałów, a zaraz po ostatnim meczu jeden z najbogatszych Polaków Ryszard Krauze zapowiedział, że priorytetem przy budowaniu składu Prokomu na nowy sezon będzie zatrzymanie Amerykanina. Wbrew pozorom ten nie zażądał zbyt dużej podwyżki - według informacji "Gazety" jest to ok. 15 proc. W sobotę Woods odesłał już do Gdyni podpisany kontrakt na kolejny sezon.

Oprócz Woodsa umowę z Prokomem przedłużył też rozgrywający Daniel Ewing, który obecnie gra w Lidze Letniej NBA, w drużynie Memphis Grizzlies.



Więcej o: