Sport.pl

Koszykówka. Bez prezydenta Logan dla Polski nie zagra

Z Davidem Loganem reprezentacja koszykarzy zaczyna 19 lipca zgrupowanie przed wrześniowymi mistrzostwami Europy w Polsce. Czy jednak amerykańska gwiazda ekstraklasy w nich zagra, zależy od Lecha Kaczyńskiego.
Amerykański rzucający Asseco Prokomu Gdynia to jeden z najlepszych koszykarzy PLK i czołowy strzelec minionego sezonu Euroligi. W Polsce (najpierw w Starogardzie, potem w Zgorzelcu, teraz w Trójmieście) gra od dwóch i pół roku, niedawno przedłużył umowę z Prokomem na kolejny sezon.

Od kilku miesięcy, z pomocą klubu i Polskiego Związku Koszykówki, stara się o polski paszport. - Bardzo chcę grać dla Polski - zapewnia 27-letni Logan, który z polskiej mowy najlepiej opanował przekleństwa... - Przydałby się w zespole. Chciałbym móc już teraz poszerzyć naszą taktykę, uwzględniając go w składzie - mówi selekcjoner Muli Katzurin. - Jego zaangażowanie, zapał i wysokie umiejętności będą mocnym punktem naszej reprezentacji - dodaje Roman Ludwiczuk, prezes PZKosz.

Wszystkie niezbędne dokumenty do nadania Loganowi polskiego obywatelstwa znajdują się w Kancelarii Prezydenta od 4 czerwca. - Znamy sprawę - usłyszeliśmy tylko wczoraj w kancelarii.

Rok temu prezydent nie zastanawiał się długo nad wnioskiem złożonym przez brazylijskiego piłkarza Rogera i podpisał dokumenty w ciągu trzech tygodni. Dwa miesiące później Roger był wyróżniającym się zawodnikiem reprezentacji na Euro, strzelił jedynego gola dla Polski na tej imprezie.

Logan sam biało-czerwonych także na szczyt nie wciągnie, ale powinien być bardzo ważnym graczem pierwszej piątki. - Mamy bardzo dobrych rozgrywających Krzysztofa Szubargę i Łukasza Koszarka, ale wprowadzenie trzeciego obwodowego, wnoszącego do gry amerykański pierwiastek, przyda się - mówił kilkanaście dni temu jedyny Polak w NBA Marcin Gortat. Amerykanin w kadrze byłby pierwszym rzucającym, czyli zawodnikiem, na którego pozycje w ataku pracuje cała drużyna. Logan dobrze wykorzystuje zasłony, szybko składa się do rzutu, a z piłką w rękach bywa nie do zatrzymania.

Ale są także znaki zapytania - jak przyzwyczajony do bycia liderem drużyny zaadaptuje się w zespole z innymi indywidualnościami: Gortatem, Maciejem Lampem i Michałem Ignerskim? Logan, choć potrafi dobrze podawać, momentami gra egoistyczne. Jak na rzucającego jest niski (184 cm wzrostu) i przeciwko wyższym rywalom na europejskim poziomie miewa problemy w obronie. Od Polaków na jego pozycji jest jednak lepszy.

Niezależnie od decyzji prezydenta, znajdzie się w 16-osobowym składzie reprezentacji, który trzeba zgłosić do FIBA przed 27 lipca. Będzie trenował z kadrą w Spale, a potem w Łodzi. Ale jeśli polskiego paszportu nie dostanie do 4 września, na Eurobaskecie nie zagra. - Bardzo liczymy na przychylną opinię pana prezydenta - przyznaje Ludwiczuk, który jest także senatorem PO.

Gra naturalizowanych koszykarzy z USA w europejskich reprezentacjach jest powszechna. - Czy Rosja wygrałaby mistrzostwo Europy bez J.R. Holdena? Czy Bułgaria awansowałaby na Eurobasket bez Ibrahima Jaabera? - pyta Katzurin. - Eurobasket daje niepowtarzalną szansę na promocję koszykówki w waszym kraju. Dlatego trzeba zrobić wszystko co możliwe, by Logan szybko otrzymał polskie obywatelstwo - mówi Izraelczyk.

Wrześniowe ME mają przywrócić w kraju popularność widowiskowej, ale podupadłej od kilku lat dyscypliny. Brak sponsorów, bankrutujące kluby, zamęt organizacyjny i marginalna obecność w mediach sprawiły, że wrześniowa impreza traktowana jest przez szefów federacji i ligi jak ostatnia deska ratunku. Sam Marcin Gortat, który za kilka dni podpisze wielomilionowy kontrakt z Dallas Mavericks, koszykówki nie uratuje.

Lampe spóźni się na zgrupowanie. Dlaczego? - czytaj tutaj »