Sport.pl

Bollettieri: Radwańska powinna grać na forhend Venus

Dziś o 14 polskiego czasu Agnieszka Radwańska zagra z broniącą tytułu Venus Williams o półfinał Wimbledonu. - Agnieszka powinna szukać punktów po forhendowej stronie Venus, ale to i tak może nie wystarczyć - ocenia słynny trener Nick Bollettieri w swoim wtorkowym felietonie dla ?Independent".
Na kilkadziesiąt minut przed początkiem meczu na korcie numer jeden, kibice w Wimbledonie myślą głównie o tym jak schronić się przed potwornym upałem. W Londynie słońce praży od samego rana. Na termometrach ma być dziś ponad 33 stopnie w cieniu. Mecz Radwańskiej z Venus obejrzy prawdopodobnie komplet, czyli 11 tys. widzów.

Radwańska miała rano krótki trening. - Nie jestem faworytką, ale nie mam nic do stracenia - mówiła Polka przed spotkaniem z pięciokrotną triumfatorką Wimbledonu, która znów uważana jest za główną faworytkę.

We wtorkowym wydaniu "Independent" o meczu Radwańskiej z Venus pisze słynny trener Nick Bollettieri, który prowadził w przeszłości m.in. Andre Agassiego. "Venus będzie grała ofensywnie od samego początku. Piłki będzie biła mocno, bo taki ma styl. Nie odpuści też żadnej wymiany. To też jej znak rozpoznawczy, że frustruje przeciwniczki walcząc o każdą piłkę w każdym gemie. Wszystko w tym meczu zależy tak naprawdę od tego jak zagra Venus. Jeśli nie będzie trafiać, swoją szansę może mieć Radwańska. Polka powinna szukać punktów raczej po forhendowej stronie Venus. Jeśli do czegokolwiek można się przyczepić w grze Amerykanki, to właśnie do tego, że gdy biegnie i musi uderzyć z forhendu, popełnia dość dużo błędów. To może być szansa Radwańskiej" - pisze Bollettieri w swoim felietonie.

Ocenia jednak, że Polce prawdopodobnie zabraknie argumentów i siły ognia, by pokonać faworytkę. Podobnie przewidują w Londynie inni fachowcy. "Jeśli serwis Venus będzie na swoim miejscu i nie przytrafi się jej kontuzja, wygra ten mecz" - zakończył Bollettieri.

Więcej o: