Sport.pl

Więzienie nie jest uciążliwe dla Onyszki

PRZEGLĄD PRASY: Arkadiusz Onyszko, skazany na trzy miesiące więzienia za pobicie żony, mówi "Przeglądowi Sportowemu", że kara nie jest dla niego uciążliwa
Nowy trener przywróci Borucowi blask »

- Mam dwa tygodnie przychodzić tam na noc i dwa tygodnie siedzieć w nim za dnia. Z tego co wiem, mogę pójść siedzieć, kiedy zechcę. Mogę odwlec wyrok nawet do dwóch lat.

Bramkarz mówi, że jeżeli jakiś klub będzie nim zainteresowany - Odense rozwiązało już kontrakt z Polakiem i jest on teraz właścicielem własnej karty zawodniczej - to bez problemu może przełożyć odbywanie kary i dostać zgodę na wyjazd. Oprócz tych czterech tygodni ma jeszcze karę dwóch miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Onyszko miał grozić żonie śmiercią i pobić ją. Przyznaje się do uderzenia kobiety, ale mówi, że groźba była jedynie wypowiedziana w złości i nigdy by się do tego nie posunął. Za całe zdarzenie obwinia właśnie ją.

- Gdyby w Polsce za coś takiego skazywano, to połowa Polaków by siedziała - zauważa.

Golkiper był uwielbianą przez kibiców gwiazdą Odense. Po zdarzeniu tabloidy przypuściły jednak na niego atak, a ludzie zaczęli nazywać psychopatą. Jak mówi, Duńczycy odwrócili się od niego, ale grający w klubie obcokrajowcy trzymali jego stronę. Teraz zawodnik chce jak najszybciej wyjechać z Danii. Onyszko trafił do Odense w 2004 roku z Viborga. W Polsce bronił barw m.in. Polonii Warszawa, Lecha Poznańi Widzewa Łódź. Był także członkiem reprezentacji Janusza Wójcika, która w 1992 roku zdobyła srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie.

Polonia chce sprzedać Ivanovskiego. Dopłaci? »


Więcej o: