Sport.pl

Mariusz Lewandowski: Nie jadę, bo mam sprawy do poukładania

Bez dziesięciu powołanych wcześniej zawodników reprezentacja Polski poleciała w poniedziałek na towarzyskie mecze z RPA i Irakiem. W tej grupie znalazł się pomocnik Mariusz Lewandowski. - Rozmawiałem z trenerem i pozwolił mi zostać. Mam ważne sprawy rodzinne - powiedział piłkarz w rozmowie z Robertem Błońskim
Im bliżej wyjazdu, tym więcej kadrowiczów dopadała plaga urazów. Ireneusz Jeleń miał w poniedziałek operację pleców, Ebi Smolarek naderwał mięsień przywodziciela, a Rafał Boguski wiązadła strzałkowe. W sumie Leo musiał zrezygnować z aż dziesięciu powołanych. W tej grupie znalazł się pomocnik Szachtara Donieck Mariusz Lewandowski.

- Mam ważne sprawy rodzinne, które muszę poukładać. Rozmawiałem z trenerem i pozwolił mi zostać. Poza tym w niedzielę w Dnipropietrowsku graliśmy finał Pucharu Ukrainy [Szachtar przegrał z Vorsklą Połtawą 0:1, Lewandowski grał 13 minut - rb]. Później w Doniecku była wielka feta z okazji zakończenia sezonu. Nie zdążyłbym na żaden samolot, nie miałem szans dolecieć do Warszawy w poniedziałek rano, kiedy drużyna startowała do RPA. Musiałbym więc podróżować do Afryki sam. I trzecia kwestia - już 20 czerwca zaczynamy przygotowania do nowego sezonu - gdybym poleciał, nie odpocząłbym za dużo - powiedział piłkarz dziennikarzowi Sport.pl i "Gazety Wyborczej" Robertowi Błońskiemu.

Z powodu nieobecności tak wielu piłkarze wśród kibiców mogą pojawić się głosy, że wolą oni wakacje zamiast zgrupowania bądź, że w ten sposób okazują trenerowi brak poparcia. Lewandowski odrzuca te pogłoski.

- Z tego, co wiem, większość chłopaków jest kontuzjowana. A czerwiec nigdy nie był dobrym terminem dla reprezentacji. Dobrze, że nie gramy o punkty. To żadne wotum nieufności wobec trenera czy nasze fochy. Jestem w stu procentach za Leo - dodaje Mariusz Lewandowski.

Urazowa katastrofa w reprezentacji Polski nie jest w Europie niczym wyjątkowym. Selekcjoner Anglików Fabio Capello stracił przed meczami eliminacji MŚ z Kazachstanem i Andorą już sześciu piłkarzy. Wczoraj kolejnych dwóch nie trenowało.

Co jeszcze powiedział Lewandowski? Przeczytaj cały wywiad »