Sport.pl

Polski trener tenisa: Pracuję na chwałę Kazachstanu

Tomasz Iwański, polski trener tenisa, za pieniądze miejscowych miliarderów buduje w Kazachstanie potęgę tamtejszego tenisa - pisze na swoim blogu Jakub Ciastoń - specjalny wysłannik Sport.pl na turniej Rolanda Garrosa.
Blog Jakuba Ciastonia »

Iwański jest koordynatorem całej kazachskiej federacji tenisowej - jeździ po turniejach, doradza, dogląda, pilnuje. Paraduje po kortach w dresie z wielkim napisem "KAZAKHSTAN" na plecach. - Moja rola? Jakby to dobrze ująć. Pracuję na chwałę Kazachstanu, żeby sławić kraj w świecie poprzez tenispisze na swoim blogu Jakub Ciastoń »

Skąd w ogóle wziął się pomysł postawienia w Kazachstanie na tenisa? Otóż prezydent Nursułtan Nazarbajew lubi czasem pobiegać po korcie i pewnego dnia "polecił" swojemu przyjacielowi Bułatowi Utemuratowowi (wg "Forbesa" posiada on majątek wart miliard dolarów) aby zajął się rozwojem tego sportu w kraju. W Astanie zbudowano piękne centrum tenisowe, naturalizowali kilku rosyjskich zawodników, podobno chcieli nawet ściągnąć byłego trenera Justine Henin-Hardenne Carlosa Rodrigueza. W tenisa inwestują miliony dolarów.

Siostry Radwańskie ratują honor polskiego debla - czytaj tutaj »