Sport.pl

Siostry Radwańskie ekspresem w II rundzie debla

Agnieszka i Urszula Radwańskie wygrały w I rundzie debla Rolanda Garrosa z Ukrainką Wiktorią Kutuzową i Francuzką Aravane Rezai 6:2, 6:1. Spotkanie trwało równo godzinę. - Łatwy mecz. I dobrze, bo w zeszłym roku w deblu grałam cztery godziny i nabawiłam się kontuzji - powiedziała Sport.pl Agnieszka Radwańska
Kolejnymi rywalkami sióstr w deblu będą rozstawione z numerem 14. Chia-Jung Chuang z Tajwanu i Sania Mirza z Indii. - Nawet nie patrzyłyśmy w drabinkę, nie wiemy z kim gramy. Debel traktujemy wyłącznie jako coś dodatkowego, nie koncentrujemy się na nim - stwierdziła Agnieszka, która jakby na potwierdzenie swoich słów ziewała na konferencji, gdy pytaliśmy o debla. Ożywiła się natomiast, gdy jeden z dziennikarzy zauważył, ze zmieniła kolor paznokci. - A zmieniłam, zmieniłam. Ładnie, nie? - uśmiechnęła się szeroko.

Agnieszka powiedziała, że czuje ulgę, że w tym roku nie musiała w deblu przeżywać takiego horroru jak 12 miesięcy temu. Siostry Radwańskie przegrały wtedy w Paryżu z Hiszpankami Anabel Mediną Garrigues i Virginią Ruano Pascual po czterech godzinach morderczej walki. Spotkanie trwało dwa dni, bo przerwano je z powodu zapadających ciemności. - Wtedy nabawiłam się kontuzji przedramienia, która potem kosztowała mnie dużo w meczach singla - mówiła Radwańska, która w 1/8 finału z obandażowaną ręką przegrała na korcie centralnym z Jeleną Janković. - Teraz nie ma problemu, bo umówmy się, że ten mecz deblowy nie był w ogóle wyczerpujący. Rezai grała w środę wcześniej trzy sety singla, było widać, że w końcówce zupełnie nie miała siły - stwierdziła starsza z sióstr. - Rywalki nie grają ze sobą często, a my rozumiemy się bez słów, w debla gramy od dzieciństwa. To był łatwy mecz - dodała Urszula.

Czwartkowe spotkanie Agnieszki w II rundzie singla z Ukrainką Marią Korytcewą (WTA 94) wyznaczono jako czwarty mecz na korcie numer siedem. Przedtem będzie na nim pojedynek singla kobiet i dwa spotkania męskie. - Już teraz zakładam, że wejdę na kort około siódmej wieczorem. Nie będę jednak czekać na mój mecz w hotelu. Wolę być w gotowości. Przyjadę na korty pewnie około południa, zrobię rozgrzewkę i będę czekać - stwierdziła Agnieszka.

W meczu z Korytcewą rozstawiona z dwunastką 20-letnia Polka będzie zdecydowaną faworytką. Radwańska od pięciu lat nie przegrała z Korytcewą, odniosła w tym czasie cztery zwycięstwa i nie straciła seta. Rok temu pokonała Ukrainkę w pierwszej rundzie Rolanda Garrosa 6:4, 6:3. - Wierzę, że będzie zwycięstwo. Agnieszka wie, jak z nią grać - stwierdziła na koniec Urszula. Siostry podkreśliły, że nie miały jeszcze czasu na wypad "w miasto" na rajd po sklepach, ale poza zakupami, koniecznie chcą zaliczyć wizytę w podparyskim Disneylandzie.

I runda debla kobiet:

A. Radwańska, U. Radwańska (Polska) - W. Kutuzowa (Ukraina), A. Rezai (Francja) 6:2, 6:1

Kto był gwiazdą środy w Roland Garros - czytaj tutaj »