Sport.pl

Bój Odry o podtrzymanie szans na utrzymanie

Jeśli opolska Odra chce zachować jeszcze przynajmniej teoretyczne szanse na utrzymanie w I lidze, koniecznie musi w sobotę pokonać na własnym stadionie Dolcan Ząbki.
- Dla nas to mecz jak w pucharze, przegrywamy i odpadamy z walki o utrzymanie - nie ma wątpliwości trener niebiesko-czerwonych Piotr Rzepka. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek jego podopieczni mają siedem punktów straty do miejsca gwarantującego grę w barażach, więc porażka z Dolcanem praktycznie przekreśli ostatecznie ich szanse na utrzymanie. - Już od jakiegoś czasu gramy z nożem na gardle, ale dotychczas rywale nam pomagali, dlatego wciąż mamy jeszcze szansę na utrzymanie się, przynajmniej teoretyczną. Teraz musimy jednak wygrać - dodaje trener Rzepka. O zwycięstwo z pewnością nie będzie łatwo, rywale w ostatnich spotkaniach notują wyraźną zwyżkę formy, niespodziewanie pokonali Znicz Pruszków 3:1 oraz Wisłę Płock 1:0. Do Opola z pewnością także przyjadą po zwycięstwo, zwłaszcza że może ono przypieczętować ich utrzymanie w I lidze. Na niekorzyść opolan przemawia także fakt, że dopiero w czwartek rano, po całonocnej podróży, powrócili ze Świnoujścia, więc na odpoczynek nie mieli zbyt wiele czasu. Niestety trener Rzepka tradycyjnie nie będzie miał do dyspozycji w sobotnim pojedynku wszystkich swoich podopiecznych. Na kontuzje już od jakiegoś czasu narzeka kapitan Odry Adam Orłowicz oraz bramkarz Jakub Bella. W ostatnich spotkaniach co prawda grał on na własne życzenie, mimo urazu ręki, jednak w środę w Świnoujściu w przerwie musiał zmienić go Mateusz Sławik. - Kuba nie chciał osłabiać drużyny i dlatego grał z kontuzją, niestety dłużej nie dał już rady - komentuje trener. Nie wiadomo, czy obaj ci piłkarze będą jeszcze mogli wystąpić w tym sezonie. Na szczęście do zdrowia powracają pozostali zawodnicy narzekający ostatnio na zdrowie, m.in. Mateusz Cieluch, który pojawił się na boisku w drugiej części środowego spotkania z Flotą. - Nie chciałem go wpuszczać od początku, bo nie był jeszcze w pełni gotowy, ale później na tle podmęczonych rywali wyglądał już całkiem nieźle. Myślę, że teraz fizycznie nie powinno być już problemów - dodaje Rzepka.

Szkoleniowiec Odry podkreśla, że nawet jeśli nie uda się wygrać z Dolmcnem i Odra straci szanse na utrzymanie w I lidze, wciąż będzie jeszcze o co grać. - Przecież w poprzednich latach zdarzało się, że z powodów organizacyjnych kluby nie przystępowały do kolejnych rozgrywek i wówczas utrzymywały się te ze strefy spadkowej. Tak było choćby w poprzednim sezonie w przypadku Tura Turek. Dlatego każdy mecz, każdy punkt jest dla nas bardzo ważny, chcemy skończyć sezon na jak najwyższej pozycji w tabeli - kończy.



Odra Opole - Dolcan Ząbki

Sobota, stadion przy ul. Oleskiej, godz. 19.