Sport.pl

Trudne dni pabianickiej koszykówki

Polska Liga Koszykówki Kobiet nie zgodziła się, by pabianickie koszykarki w przyszłym sezonie grały w ekstraklasie. Konsekwencją może być likwidacja koszykówki w mieście.
PTK Aflofarm w ostatnich rozgrywkach zajęło 13. miejsce w tabeli i spadło do I ligi. Działacze mieli jednak nadzieję, że uda się wykupić tzw. dziką kartę i w nowym sezonie znów występować w ekstraklasie. Dlatego szukali sponsorów, którzy pomogliby utrzymać drużynę. Bez skutku.

Na dodatek PLKK twierdzi, że nie planuje powiększenia ligi. Nieoficjalnie mówi się, że najbogatsze kluby - Lotos Gdynia, Wisła Kraków i AZS Gorzów - naciskają na organizatorów rozgrywek, by zmniejszyć liczbę drużyn nawet do dziesięciu. To nie koniec złych wieści dla pabianickich koszykarek. Hala, w której grają, nie spełnia bowiem wymogów licencyjnych. Od 2010 roku boisko będzie takie samo jak w NBA. Zmiany dotyczą przede wszystkim pola rzutów wolnych i strefy trzech sekund, które będą miały dokładnie taki kształt i wymiary jak w zawodowej lidze amerykańskiej. Dodatkowo linia rzutów za trzy punkty będzie namalowana pół metra dalej niż obecnie, czyli 6,75 m od kosza. - U nas parkiet jest zbyt wąski, a większej hali w mieście nie ma - twierdzi Paweł Szałecki, wiceprezes PTK.

Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes zarządu PLKK, nie ukrywa, że w pierwszej lidze kluby będą mogły starać się o warunkowe dopuszczenie obiektu do rozgrywek, ale w ekstraklasie nowe przepisy będą surowo przestrzegane. - Zmiany są potrzebne, aby koszykówka była jeszcze bardziej atrakcyjna - dodaje Ziemblicki. - Drugim powodem zmian jest ujednolicenie zasad gry w całym świecie.

W klubie nie liczą na pomoc miasta. - Ostatnio koszykówka w Pabianicach nie cieszyła się specjalną opieką władz - przypomina Szałecki. - Szkoda byłoby jednak pozbywać się drużyny, która tworzyła historię tego miasta.

W ostatnim sezonie PTK Aflofarm jako jedyne w ekstraklasie nie miała wsparcia z budżetu miasta. Szefowie klubu nie wykluczają nawet, że po wakacjach drużyna może przestać istnieć.

Takich problemów nie mają koszykarki z al. Unii, bo w starej hali przy al. Unii zmieści się większe boisko, a poza tym ełkaesianki swoje mecze mogą rozgrywać w nowej hali widowiskowo-sportowej.