Sport.pl

Grecka agencja antydopingowa: Czekamy na próbkę B Jakuba Wawrzyniaka

- Nie mogę nic powiedzieć do czasu opublikowania próbki B. Do tego czasu nie będę spekulowała o karze jaką może dostać Jakub Wawrzyniak - powiedziała Hara Spiliopoulou, szefowa greckiej agencji antydopingowej. Obrońca Panathinaikosu Ateny miał pozytywny wynik badań po rozegranym 5 kwietnia spotkaniu ze Skodą Xanthi.
Nie wiadomo jeszcze, jaki środek przyjmował Polak. - Klub nie dostał takiej informacji. Wie tylko Kuba i grecka agencja antydopingowa - powiedziano nam w biurze prasowym Panathinaikosu. Polski obrońca nie chce się wypowiadać do czasu zbadania próbki B. - Najpóźniej w piątek powinniśmy mieć jej wyniki. Nic więcej nie mogę powiedzieć - powiedziała Spiliopoulou.
Wawrzyniak winien na 99 procent. Ale mógł wziąć doping nieświadomie...


Wyjaśniła nam też jak wyglądają badania antydopingowe w greckiej lidze. - W każdej kolejce rozgrywanych jest osiem spotkań. Losujemy cztery z nich, a potem z każdego zespołu, także losujemy dwóch-trzech piłkarzy - mówi szefowa greckiej agencji antydopingowej.

22 marca, po meczu z Asterasem Tripolis Wawrzyniak był po raz czwarty od transferu do Grecji poddany kontroli antydopingowej. Po raz czwarty nie wykryto w jego organizmie podejrzanych substancji.

Dzień później był już na zgrupowaniu reprezentacji we Wronkach. 28 marca grał w eliminacjach z Irlandią Północną, 1 kwietnia z San Marino siedział na ławce rezerwowych. Wpadł na dopingu 5 kwietnia, po ligowym spotkaniu ze Skodą Xanthi.

Jakubowi Wawrzyniakowi grozi od trzech miesięcy do trzech lat dyskwalifikacji - czytaj tutaj >


Więcej o: