Sport.pl

Puchar Francji dla drugoligowca, historyczny wyczyn Guingamp

Aż 80 056 widzów - wśród nich prezydent Nicolas Sarkozy, minister sprawiedliwości Rachida Dati, meksykańska aktorka Salma Hayek - obejrzało na Stade de France finał Pucharu Francji. Drugoligowcy z Guingamp niespodziewanie pokonali 2:1 czołową drużyną ekstraklasy Rennes.
Guingamp, w którym w latach 90. występowali byli reprezentanci Polski Ryszard Czerwiec i Marek Jóźwiak, sięgnął po raz pierwszy po to trofeum. Guingamp jest też pierwszym drugoligowcem od 1959 r., który je wywalczył. Zawdzięcza to głównie brazylijskiemu napastnikowi Eduardo, strzelcowi obu goli.

Finałowy mecz, mimo że rozegrany został między dwoma zespołami drugiego planu, wywołał we Francji ogromne zainteresowanie. Były to derby Bretanii, na stadionie przeważały biało-czarne flagi tego regionu w północno-zachodniej Francji.

Przy okazji omal nie doszło do wielkiej politycznej wpadki. Początkowo prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiadał, że nie pojawi się na Stade de France. Ostatecznie - nie bez wpływu bretońskich mediów, które jego nieobecność potraktowały jako wielki skandal - obejrzał mecz, informując o swojej wizycie trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Finałowe mecze Pucharu Francji francuscy prezydenci oglądają od 1927 r.